Warszawa: Ratusz złoży projekt uchwały, która pozwoli zapłacić nauczycielom za strajk

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2019, 20:06
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski/PAP
Na najbliższej sesji Rady Miasta złożymy projekt uchwały, zgodnie z którym dyrektorzy szkół będą mogli wypłacać nauczycielom wyższe dodatki motywacyjne; pozwoli to zapłacić im za czas strajku – poinformowała w poniedziałek PAP Katarzyna Pieńkowska ze stołecznego ratusza.

Zgodnie z harmonogramem podanym na stronie ratusza najbliższe posiedzenie Rady Miasta planowane jest na 16 maja.

, zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych, trwał od 8 do 27 kwietnia do godz. 6.00 rano. Polegał na całkowitym powstrzymywaniu się przez nauczycieli od pracy. Zgodnie z prawem strajkujący nie mogą otrzymać za czas, w którym nie wykonywali czynności zawodowych.

Nauczyciele dostają wynagrodzenie "z góry", czyli na początku kwietnia na ich konta wpłynęły pieniądze za cały miesiąc. Dlatego z początkiem maja otrzymują wynagrodzenie pomniejszone odpowiednio do dni, w których uczestniczyli w strajku.

Prezydent Warszawy jeszcze przed rozpoczęciem strajku poinformował, że pozostawi w budżecie placówek oświatowych 100 proc. środków przewidzianych na tegoroczne .

"My deklarowaliśmy, że pieniądze zostaną w budżetach szkół i że będą przeznaczone na wynagrodzenia dla nauczycieli i dla pracowników niepedagogicznych, czyli obsługi. Dlatego też będzie na sesji Rady Miasta zmiana regulaminu wynagradzania nauczycieli, a chodzi dokładnie o zwiększenie maksymalnej wysokości dodatków motywacyjnych" – powiedziała naczelnik wydziału prasowego warszawskiego ratusza Katarzyna Pieńkowska.

Dodała przy tym, że wyższe "widełki" prawdopodobnie będą obowiązywały do końca sierpnia, bo wtedy dla nauczycieli kończy się rok szkolny. Ostateczna decyzja w kwestii tego, komu można przyznać wyższy dodatek, ma należeć do .

Jak poinformowała Pieńkowska, projekt uchwały musiał być wcześniej skonsultowany ze związkami zawodowymi, które miały 21 dni na wydanie opinii. "Trzy związki zawodowe, w tym »Solidarność«, wyraziły pozytywną opinię" – powiedziała. Podkreśliła przy tym, że środki, z których finansowane są dodatki motywacyjne, nie pochodzą z subwencji oświatowej, a z funduszy gminy, w związku z czym są uprawnione do podjęcia decyzji o zwiększeniu ich wysokości.

>>> Czytaj też: Poczta Polska: Ponad 3 tys. osób z niepełnosprawnością dostanie pracę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj