Szef banku Federal Savings oskarżony o korupcję. Chciał stanowiska w rządzie Trumpa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 maja 2019, 21:12
Donald Trump
Donald Trump/PAP/EPA
Dyrektor Federal Savings Bank Stephen Calk został w czwartek oskarżony o korupcję polegającą na udzielaniu ryzykownych kredytów byłemu szefowi sztabu wyborczego Donalda Trumpa, Paulowi Manafortowi, w celu zdobycia stanowiska w administracji nowego prezydenta.

Calk został oskarżony przez federalną prokuraturę w Nowym Jorku o , co może za sobą pociągać do 30 lat kary więzienia.

Według oskarżycieli Calk, jako szef banku z siedzibą w Chicago, przyznał kredyty warte 16 mln dol. w zamian za obietnicę mianowania go sekretarzem ds. sił lądowych w Pentagonie, czyli wiceministrem obrony USA.

W czasie kampanii prezydenckiej Calk wszedł do zespołu doradców ekonomicznych Trumpa i odbył nawet rozmowę w sprawie objęcia stanowiska sekretarza ds. armii, ale ostatecznie go nie otrzymał.

Zabiegając o protekcję, Calk przyznał Manafortowi pożyczki określone przez prokuratorów jako "kredyty wysokiego ryzyka".

Federal Savings Bank wydał oświadczenie, w którym informuje, że padł ofiarą oszustwa, którego dopuścił się Manafort, a Calk - nazwany w komunikacie byłym prezesem - przebywa na długim urlopie i nie ma żadnego wpływu na działalność banku.

Według wniosku prokuratury Calk przedstawił Manafortowi listę interesujących go funkcji w administracji prezydenta, a Manafort polecił go zespołowi, który przygotowywał ekipę Trumpa do objęcia władzy po wygranych wyborach.

Na liście Calka znalazły się stanowiska ministra lub wiceministra finansów, ministra obrony lub handlu oraz 19 placówek dyplomatycznych, w których Calk chciał zostać ambasadorem, w tym we Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech lub Włoszech.

Manafort, który był dawniej lobbystą pracującym dla ukraińskich oligarchów oraz byłego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, musiał zrzec się funkcji szefa sztabu Trumpa, gdy wyszły na jaw informacje o jego zawodowej przeszłości.

Był też jedną z pierwszych osób oskarżonych w ramach postępowania prokuratora specjalnego Roberta Muellera badającego aferę Russiagate.

Z raportu Muellera wynika, że Manafort ujawniał strategie wyborcze i wewnętrzne partyjne sondaże swojemu ukraińsko-rosyjskiemu partnerowi Konstantinowi Kilimnikowi, a nawet rozmawiał z nim kilka razy o powołaniu na wschodzie Ukrainy przyjaznych Rosji władz regionalnych.

Sąd w dwóch rozprawach skazał Manaforta w marcu na siedem i pół roku więzienia, między innymi za przestępstwa finansowe, oszustwa podatkowe i bankowe związane z jego pracą na Ukrainie.

Manafort był też oskarżony o utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości oraz próbę wpływania na zeznania świadków.

Wkrótce po ogłoszeniu wyroków sądów federalnych nowojorski prokurator wysunął wobec Manaforta nowe zarzuty o przestępstwa stanowe, w tym spisek, defraudacje, oszustwa związane z nieruchomościami i fałszowanie dokumentacji biznesowej.

>>> Czytaj też: Pompeo: Szef Huawei nie mówi prawdy o powiązaniach z rządem Chin

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj