Teheran częściowo wycofał się z tego porozumienia 8 maja, dokładnie rok po wycofaniu się z niego przez Stany Zjednoczone, które następnie przywróciły sankcje wobec Iranu.

Strona irańska domagała się zwłaszcza zniesienia sankcji wobec jej sektora naftowego i bankowego. Teheran zagroził na początek zwiększeniem składowania wzbogaconego uranu i ciężkiej wody oraz zapowiedział, że od początku lipca zacznie wzbogacać uran do poziomu przekraczającego postanowienia umowy nuklearnej.

MAEA podkreśliła w pierwszym raporcie od czasu częściowego wycofania się Teheranu z porozumienia nuklearnego, że Teheran nie przekroczył granicznych wartości dotyczących wzbogacania uranu, a także składowania lekko wzbogaconego uranu i wody ciężkiej. Wszystkie te parametry są na poziomie podobnym do opisanego w raporcie MAEA z lutego br.

Iran zawarł w 2015 r. z Rosją, W. Brytanią, Francją, Niemcami, Chinami i USA porozumienie w sprawie swego programu nuklearnego, mające wykluczyć zbudowanie irańskiej bomby atomowej. Od czasu rozpoczęcia inspekcji w styczniu 2016 r. MAEA nie stwierdziła żadnych naruszeń tego porozumienia przez stronę irańską.

Reklama

Administracja Donalda Trumpa wciąż zaostrza sankcje, dążąc do całkowitej izolacji Iranu i pozbawienia go dochodów z eksportu ropy. Zgodnie z niedawną decyzją Białego Domu Strażnicy Rewolucji Islamskiej, zwani też Gwardią Rewolucyjną, zostali uznani za organizację terrorystyczną. Stany Zjednoczone skierowały też do Zatoki Perskiej grupę okrętów, w tym lotniskowiec; rozmieszczają ponadto w regionie baterie Patriot oraz planują wysłanie w rejon Bliskiego Wschodu dodatkowo 1,5 tys. żołnierzy.(PAP)

>>> Czytaj też: Trump rozpętał nowy kryzys handlowy na świecie. Rynek boi się konfliktu