USA nie wprowadzą nowych ceł na produkty z Chin. Trump: Negocjacje handlowe na właściwej drodze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 czerwca 2019, 09:17
Trump na szczycie G20 w Osace
Trump na szczycie G20 w Osace/PAP
Zgodziłem się nie wprowadzać nowych ceł na towary z Chin i zezwolić, aby amerykańskie firmy wciąż sprzedawały sprzęt koncernowi Huawei – powiedział w sobotę prezydent USA Donald Trump po spotkaniu z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w kuluarach szczytu G20 w Osace.

Po rozmowie przywódców obie strony poinformowały, że uzgodniono wznowienie negocjacji w sprawie toczonego przez sporu handlowego. Rokowania załamały się w maju, gdy Trump zarzucił Pekinowi próby wycofania się z uzgodnionych zapisów umowy handlowej.

Na konferencji prasowej w Osace prezydent Stanów Zjednoczonych potwierdził, że zgodził się nie wprowadzać na razie na chińskie produkty warte 325 mld USD rocznie, nieobjęte jak dotąd karnymi taryfami.

"Wznowimy pracę z Chinami, tam gdzie ją przerwaliśmy, i zobaczymy, czy uda się zawrzeć umowę" - powiedział Trump, dodając, że azjatycki kraj "bardzo niedługo" zacznie kupować "olbrzymie ilości" amerykańskiej żywności i produktów rolnych. "Damy im listy rzeczy, które chcielibyśmy, żeby kupowali" - oświadczył, ale nie podał szczegółów w sprawie rodzajów towarów ani ich wartości.

Trump powiedział również, że poruszył z Xi sprawę chińskiego i uzgodnił z nim, że temat ten zostanie pozostawiony "na koniec". Oświadczył przy tym, że zgodził się, aby amerykańskie firmy w dalszym ciągu sprzedawały Huawei sprzęt, który nie wiązałby się z "żadnym wielkim zagrożeniem dla kraju".

Ministerstwo handlu USA wpisało niedawno Huawei na listę podmiotów, które muszą uzyskać zezwolenie Waszyngtonu na zakup amerykańskich części i oprogramowania. Argumentowano to obawą, że chińska firma może prowadzić działalność zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu USA.

Trump powiedział, że Huawei wciąż znajduje się na wspomnianej liście i nie ujawnił, czy zostanie z niej zdjęty. Dodał natomiast, że amerykańskie firmy "nie były do końca zadowolone, że nie mogłyby sprzedawać, ponieważ nie miały nic wspólnego z tym, co potencjalnie działo się w związku z Huawei".

Prezydent USA podkreślał swoją zażyłość z Xi, którego określił jako "znakomitego przywódcę i człowieka". "Jest silny, jest twardy, ale jest dobry, mamy bardzo dobre relacje" - powiedział o chińskim przywódcy.

Zgodnie z planem w sobotę Trump ma opuścić Japonię i udać się do Korei Południowej, by odwiedzić m.in. strefę zdemilitaryzowaną na granicy pomiędzy tym krajem a komunistyczną Koreą Północną. Amerykański prezydent oświadczył w sobotę, że chciałby spotkać się tam z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem.

Władze w Pjongjangu określiły ten pomysł jako "bardzo interesującą propozycję", ale zastrzegły, ze nie otrzymały oficjalnego zaproszenia na takie spotkanie.

>>> Czytaj też: Bitwa gigantów: USA kontra Chiny. Kto wygrywa technologiczną zimną wojnę?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj