Rząd idzie na wojnę z mafią śmieciową. Nie wiadomo, ile odpadów naprawdę jest w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 lipca 2019, 07:44
Śmieci. Odpady
Śmieci/ShutterStock
Ministerstwo środowiska konsekwentnie uszczelnia przepisy, nakłada nowe wymogi na branżę odpadową i pracuje nad nowymi narzędziami, w tym nad bazą danych o odpadach - mówi wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

Śmieci, które płoną w Polsce to nie odpady, legalnie sprowadzane z zagranicy, lecz w dużej mierze porzucone przez nieuczciwe podmioty - tłumaczy w poniedziałkowym wydaniu "Pulsu Biznesu" Mazurek. Zaznacza, że ma w Polsce olbrzymi potencjał, ale w kraju nie ma jeszcze takiego poziomu odzysku, żeby firmy mogły korzystać wyłącznie z polskich surowców.

Mówiąc o tworzonej bazie Mazurek wskazuje, że często przestępstwa w branży odpadowej są połączone z inną nielegalną działalnością. Mając dostęp do danych, będzie można łatwiej wykrywać patologie, podobnie jak było z mafiami VAT-owskimi - wskazuje wiceminister.

Jak pisze "PB", baza ma już moduł, dzięki któremu firmy mogą rejestrować się w systemie. Do końca roku ma powstać moduł ewidencyjny i sprawozdawczy. Dzięki bazie będziemy wiedzieli, ile odpadów naprawdę jest w Polsce, bo GUS twierdzi, że 12 mln ton, a branża - że 30 mln - mówi Mazurek.

>>> Czytaj też: Lobbing, korzystne regulacje i polityka. Wielkie korporacje "pożerają" wolny rynek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj