Prezes Urzędu Regulacji Energetyki po raz drugi pilnie poszukiwany

11 lipca 2019, 06:19
Źródło:wysokienapiecie
Licznik energetyczny

Licznik energetycznyźródło: ShutterStock

Impas w sprawie powołania szefa URE to smutne świadectwo degradacji instytucji, która w teorii powinna być najważniejszym dla rynku energii organem państwa.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (3)

  • Ktoś tam będzie...(2019-07-11 06:57) Zgłoś naruszenie 61

    I tak wszystkie decyzje zapadają na Nowogrodzkiej, więc po co się tam pchać. Ktoś z ambicjami pójdzie gdzie indziej. Ktoś komu pasuje spokojne życie figuranta się zgłosi. Zresztą specjaliści w prawie i tak nie zostaną w Polsce uszanowani, więc wolą trzymać się z daleka od rządów.

    Odpowiedz
  • Obywatel(2019-07-12 19:02) Zgłoś naruszenie 21

    Nikt nie chce się tak zeszmacić I zniknąć z życia towarzyskiego dla dobrego samopoczucia Prezesa i partii PiS-uaru ... Coś "biznes" zwany Polska aka KORYTO+ dla wybrańców partii firmowany przez Morawieckiego zaczyna "rozłazić się w szwach"

    Odpowiedz
  • Matatjahu obciachu(2019-07-13 01:04) Zgłoś naruszenie 10

    Matatjahu tylko jęczał i narzekał. Zastępował monopolowi rynek i jęczał. Chodzący, jęczący rynek. Jak Ci urzędnicy URE przeżyli te 5 lat? Trzeba dać im jakąś nagrodę za ten survival.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze