To już trzeci w tym roku spiker algierskiego parlamentu - pisze na swej stronie internetowej dziennik "ObservAlgerie".

54-letni polityk z ugrupowania Ennahda-El Adala-Bina zastąpi na stanowisku przewodniczącego parlamentu Muada Buszareba, który 2 lipca podał się do dymisji. Jego odejścia domagali się uczestnicy trwających od wielu tygodni protestów. Buszareb był dla nich symbolem dotkniętego coraz większym marazmem reżymu.

Szenin pochodzi z Warkali – miasta oazy na Saharze w północno-wschodniej Algierii, ale do parlamentu kandydował z Algieru. Swe pierwsze kroki w polityce stawiał w islamistycznym, skrajnie prawicowym Ruchu Społeczeństwa na rzecz Pokoju (do 13 IV 1997 r. partia ta nosiła nazwę Ruch Społeczności Islamskiej-Hamas).

Na spikera parlamentu kandydowało w sumie ośmiu deputowanych - w tym dwóch z Frontu Wyzwolenia Narodowego, którzy jednak nie zyskali poparcia partii macierzystej.

Środowa sesja parlamentu miała dwie części. W pierwszej - przyjęto sprawozdanie komisji prawa, spraw administracyjnych i swobód, które stwierdzało wakat na stanowisku spikera po rezygnacji Buszareba; w drugiej - dokonano wyboru przewodniczącego. Procedura wyłaniania spikera jest szczegółowo określona w konstytucji - czytamy na stronie ObservAlgerie.com.

Przewodniczący niższej izby parlamentu Algierii, Narodowego Zgromadzenia Ludowego, Muad Buszareb odszedł na trzy miesiące po rezygnacji z urzędu wieloletniego prezydenta Abdelaziza Butefliki, który podał się do dymisji 2 kwietnia pod naciskiem masowych protestów społecznych i wojska odgrywającego kluczoą rolę w Algierii.

Na początku czerwca Algierska Rada Konstytucyjna odrzuciła obu kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyznaczonych na 4 lipca wyborach prezydenckich w Algierii i uznała zorganizowanie wyborów w zaplanowanym terminie za niemożliwe. Nie podano, kim są odrzuceni kandydaci ani powodów, dla których nie mogą wziąć udziału w wyborach. Termin zgłaszania kandydatur upłynął w maju.

Nowego terminu wyborów, w których miał zostać wyłoniony następca Butefliki, na razie nie ogłoszono. Funkcje tymczasowego prezydenta do 9 lipca sprawuje przewodniczący Senatu Abdelkader Bensalah.

Przewodniczący izby niższej jest uważany za trzecią osobę w państwie.

Protestujący przez kilka miesięcy Algierczycy domagali się likwidacji starego i nieprzejrzystego ich zdaniem systemu politycznego, który skupia się wokół rządzącej partii Front Wyzwolenia Narodowego (FLN), armii, biznesu czy weteranów wojny o niepodległość z lat 1954-62; nie chcą, by ludzie związani z dotychczasowym systemem, często skorumpowani, brali udział w transformacji politycznej po odejściu Butefliki i domagają się radykalnych zmian politycznych. (PAP)

mars/