Wcześniej w poniedziałek SN rozpoznał ostatni spośród wniesionych protestów wyborczych. SN uznał zasadność tego protestu w zakresie niezapieczętowania po zakończeniu wyborów przez jedną z komisji wyborczych w Łomiankach opakowania zbiorczego zawierającego karty do głosowania - przy czym naruszenie to nie miało wpływu na wynik wyborów

"Zauważyć należy, iż nieprzekazanie w sposób ustalony przez PKW dokumentów z głosowania nie oznacza, iż nastąpiła jakakolwiek zmiana wyników głosowania, a co więcej, że miała ona wpływ na ogłoszony przez PKW wynik wyborów w tym okręgu wyborczym" - mówił w uzasadnieniu postanowienia w sprawie ostatniego z rozpoznanych protestów sędzia Oktawian Nawrot.

W sumie do SN wpłynęło 59 protestów przeciwko ważności wyborów do Parlamentu Europejskiego. SN za zasadne - ale bez wpływu stwierdzonych nieprawidłowości na wynik wyborczy - uznał osiem protestów, z kolei pięć uznał za niezasadne, resztę zaś pozostawiono bez dalszego biegu, wydano zarządzenia o ich zwrocie lub umorzono postępowania.

Reklama

"Termin posiedzenia SN w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w celu podjęcia uchwały w przedmiocie ważności wyborów do Parlamentu Europejskiego przeprowadzonych 26 maja został wyznaczony na 2 sierpnia o godz. 12.00. Posiedzenie SN będzie jawne" - powiedział PAP Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN po ogłoszeniu orzeczenia w sprawie ostatniego z protestów.

Orzeczenie ws. ważności wyborów SN ma wydać w składzie trojga sędziów - prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej sędzi Joanny Lemańskiej oraz sędziów Marka Dobrowolskiego i Pawła Księżaka.

Dotychczas o ważności wyborów SN orzekał w składzie całej Izby, którą przed uchwaleniem nowej ustawy o SN była ówczesna Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Po wejściu w życie nowej ustawy o SN w kwietniu ub.r. orzekanie o ważności wyborów przeszło do kompetencji nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

Na skutek ostatnich nowelizacji m.in. Kodeksu wyborczego do spraw odnoszących się do ważności wyborów zaczęto jednak stosować zasady ogólne rozpoznawania spraw, a to oznacza skład trzech sędziów. W Sejmie jest obecnie procedowany projekt noweli Kodeksu wyborczego, który ma powrócić do zasady orzekania o ważności wyborów przez całą Izbę SN. Projekt wprowadza do Kodeksu wyborczego zapis, że o ważności m.in. eurowyborów rozstrzygać ma SN w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej. W tym tygodniu w środę zaplanowane jest drugie czytanie tego projektu.

Rozpoznawanie protestów wyborczych w sprawie wyborów do PE rozpoczęto w SN 24 czerwca. Protesty przeciwko ważności wyborów do PE z 26 maja br. wnosiło się na piśmie do SN w terminie siedmiu dni od ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw RP. Ostatnim dniem, w którym można było złożyć protest przeciwko ważności tegorocznych wyborów do PE, był wtorek 4 czerwca. Część protestów spływała do SN pocztą w kolejnych dniach.

Na rozpoznanie wszystkich protestów SN miał czas do 26 sierpnia br., kiedy upływa termin na podjęcie uchwały w przedmiocie ważności tegorocznych wyborów do PE. Uchwałę sąd podejmuje na podstawie opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów oraz sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW.

Po wyborach do PE w 2014 r. SN rozpoznał 64 protesty. Zarzuty okazały się wtedy zasadne w przypadku 13 protestów, ale SN uznał, że stwierdzone wówczas nieprawidłowości nie miały wpływu na wynik wyborów.

>>> Czytaj też: Orban: Przywódcy UE popełnili poważne błędy w sferze imigracji i gospodarki