Izba handlowa USA: biznes w Hongkongu coraz „bardziej ryzykowny”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 lipca 2019, 14:32
pieniądze handel giełda inwestycje
pieniądze handel giełda inwestycje/ShutterStock
Eskalacja masowych protestów i kryzys polityczny w Hongkongu sprawiają, że amerykańscy przedsiębiorcy oceniają działalność w regionie jako „bardziej ryzykowną” niż dawniej - ostrzegła w poniedziałek izba handlowa USA w Hongkongu na podstawie ankiety.

Izba zaapelowała do władz o podjęcie „natychmiastowych i konkretnych działań”, by rozwiązać kwestie, które doprowadziły do , sprostać oczekiwaniom Hongkończyków i przywrócić zaufanie do Hongkongu jako ważnego centrum finansowego i biznesowego w Azji.

W komunikacie opublikowanym na stronie izby zasugerowano władzom całkowite i formalne wycofanie projektu , przeciwko któremu od dwóch miesięcy trwają masowe protesty. Wezwano także do przeprowadzenia wiarygodnego, niezależnego śledztwa w sprawie sporu wokół nowelizacji, co również jest wśród postulatów protestujących.

Na pytania ankietowe w dniach 23-25 lipca odpowiedziało 12 proc. członków Amerykańskiej Izby Handlowej w Hongkongu – napisano w komunikacie.

Ankieta wykazała, że przedsiębiorcy już odczuwają , paraliżu politycznego oraz przypadków brutalnych i destrukcyjnych działań w mieście, które zdobyło renomę jednego z najbezpieczniejszych na świecie – podano.

Wśród negatywnych skutków wymieniono wynikający z zaburzenia łańcucha dostaw i konsumpcji, a także długoterminowe obawy związane z odwołanymi wydarzeniami i wstrzymanymi inwestycjami. „Respondenci poinformowali ponadto o pogłębiającym się wrażeniu wewnątrz firm i wśród zagranicznych klientów, że Hongkong stał się mniej bezpiecznym i bardziej ryzykownym miejscem do prowadzenia biznesu” - napisano.

Izba zaznaczyła, że Hongkong wciąż posiada wiele unikatowych zalet konkurencyjnych, ale wyraziła obawy, że pogarszająca się opinia o mieście może spowodować w dłuższym okresie nieodwracalne straty. Głównym beneficjentem spadku pozycji Hongkongu byłby Singapur – uznali ankietowani.

Sekretarz finansowy Hongkongu (odpowiednik ministra finansów w lokalnej administracji regionu) Paul Chan ocenił w niedzielę, że protesty zaszkodziły wizerunkowi Hongkongu na świecie i uderzyły w branżę handlu detalicznego. Na konferencji prasowej w Pekinie rzecznik chińskiego rządowego biura ds. Hongkongu i Makau Yang Guang oświadczył, że „mała liczba radykalnych protestujących” poważnie zaszkodziła stabilności i dobrobytowi Hongkongu.

Pod presją największych demonstracji od 1997 roku zawiesiła prace nad popieranym przez Pekin projektem nowelizacji prawa ekstradycyjnego, która umożliwiłaby m.in. przekazywanie podejrzanych władzom Chin kontynentalnych. Wielu mieszkańców uznaje ten projekt za zagrożenie dla praworządności Hongkongu, na której opiera się pozycja tego miasta jako międzynarodowego centrum finansowego.

>>> Czytaj też: Rośnie społeczne napięcie w Hongkongu. Trwa bunt przeciwko nowemu prawu ekstradycyjnemu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj