Morawiecki dla CNN: Polska traciła kosztem bogatszej Anglii i Niemiec. To było marnotrawstwo

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 sierpnia 2019, 12:21
Premier Mateusz Morawiecki, w rozmowie z Richardem Questem, znanym dziennikarzem i publicystą CNN, powiedział, że rząd zlikwidował podatki dla osób poniżej 26. roku życia, ponieważ chce, aby młodzi zostali w Polsce.

W wywiadzie wyemitowanym w czwartek wieczorem, pytany o to, czy sądzi, że ludzi wystarczy, by zapobiec drenażowi mózgów, premier odpowiedział, że właśnie dlatego rząd wprowadził to rozwiązanie.

"Chcemy, aby młodzi ludzie pozostali w Polsce. Chcemy, żeby szybko znaleźli pracę, żeby zebrali doświadczenie zawodowe i nie . Nie chcemy być państwem starzejącym się czy umierającym, chcemy być państwem z przyszłością. I dlatego wprowadziliśmy takie rozwiązanie. To oczywiście stanowi koszt dla naszego budżetu. Jednakże nasz budżet jest bardzo bliski równowagi. Tak więc uda nam się sprostać tym kosztom, ale dla mnie jest to przede wszystkim wielka inwestycja w przyszłość naszego kraju" - powiedział Morawiecki.

Quest przypomniał, że od czasu przystąpienia Polski do kraj utracił do tej pory liczbę mieszkańców porównywalną z wielkością populacji Warszawy, i zapytał, czy premier nie widzi potrzeby stworzenia możliwości rozwoju i miejsc pracy dla ludzi.

Premier odparł: "Oczywiście, nie chodzi tylko o obniżki podatków. To przede wszystkim tworzenie nowych miejsc pracy, przyjmowanie inwestorów z całego świata. W rzeczywistości udało nam się przyciągnąć nowe projekty i inwestycje od podstaw z całego świata. Jeśli chodzi o odpływ ludności, to faktycznie była wielka strata, miał Pan rację, 1,5-2 miliony ludzi wyjechało z Polski po naszym przystąpieniu do UE w 2004 roku i to stanowi liczbę rzędu obecnej liczby mieszkańców Warszawy. Musimy powstrzymać to zjawisko. Musimy jakoś odwrócić ten trend i to właśnie od kilku lat robimy".

Na pytanie dziennikarza dotyczące tego, w jaki sposób rząd chce zapobiec temu, by pracodawcy po prostu nie obniżali płac o 18 proc., Morawiecki odpowiedział: "Dysponujemy kilkoma narzędziami do walki z takim zachowaniem. Jednym z nich jest zwiększenie płacy minimalnej. Minimalna płaca zaledwie 15 lat temu wynosiła tylko 200 dolarów i to był jeden z powodów, dla których przedstawiciele młodszych pokoleń tak łatwo zdobyli w Polsce (edukacja uniwersytecka jest w Polsce bezpłatna), a potem wyjeżdżali za granicę".

"W ten sposób - podkreślił premier - uboższa Polska traciła kosztem bogatszej Anglii, bogatszych Niemiec czy bogatszej Francji. Oczywiście nam się to nie podobało. Z ekonomicznego punktu widzenia to było marnotrawstwo. Było to marnotrawstwo zasobów, a zasoby ludzkie są najcenniejszymi zasobami. Z tego powodu zwiększamy i poprzez to wskazujemy naszym pracodawcom, że muszą inwestować w rozwój pracowników - w ich edukację, kwalifikacje i to właśnie robią".

>>> Czytaj też: Nasi przywódcy grają w narodowe stereotypy. Nie spodziewajmy się prawdziwych zmian [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj