Włochy: Nowy statek z imigrantami, w rządzie: nowy spór na ich temat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 sierpnia 2019, 13:45
Imigranci w porcie na wyspie Lampedusa
Imigranci w porcie na wyspie Lampedusa/ShutterStock
Niedaleko brzegów włoskiej wyspy Lampedusa stoi statek hiszpańskiej organizacji pozarządowej Open Arms ze 147 migrantami i czeka na zgodę na wpłynięcie do portu. Wśród ministrów byłej koalicji rządowej doszło do ostrego sporu wokół tej jednostki pomocowej.

Na pokład statku Open Arms weszli , by sprawdzić, w jakim stanie są migranci przebywający tam od dwóch tygodni.

Załoga wzięła kurs na Lampedusę po tym, gdy w środę sąd administracyjny regionu Lacjum uchylił wydany jednostce zakaz wpływania na włoskie wody terytorialne. Zabronił tego załodze szef MSW Matteo , który po tej decyzji sądu podpisał następne.

z antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd, skonfliktowanego z prawicową Ligą Salviniego. Uzasadniając swoją decyzję oświadczyła, że zrobiła to zgodnie z swoim sumieniem. "Nie możemy nigdy zapominać, że za polemiką ostatnich dni stoją dzieci i nastolatki, które ucierpiały z powodu przemocy i wszelkiego rodzaju wykorzystywania" - oświadczyła. "Polityka nie może nigdy utracić człowieczeństwa. Dlatego nie złożyłam swego podpisu" - zaznaczyła minister.

Odpowiedział jej Salvini: "Człowieczeństwo nie oznacza pomagania przemytnikom i NGO. Dla mnie człowieczeństwo oznacza poważne inwestowanie w Afryce, a na pewno nie otwieranie włoskich portów". "A dzięki takiej rzekomej koncepcji »człowieczeństwa« w latach rządów centrolewicy Włochy stały się europejskim obozem dla uchodźców"- napisał Salvini na Twitterze.

"Włosi - jak dodał - potrzebują silnego rządu, niedopuszczalna jest nieśmiałość, gdy stawką jest bezpieczeństwo i granice Ojczyzny, których obrona jest obowiązkiem każdego obywatela, a tym bardziej każdego ministra". "W sprawie zakazu zawinięcia Open Arms do portu jesteśmy sami przeciwko wszystkim. Przeciwko NGO, sądom, Europie, przestraszonym ministrom" - ocenił szef MSW i lider Ligi.

Zakazu zawinięcia do włoskiego portu nie podpisał także minister infrastruktury i transportu Danilo Toninelli, także z Ruchu Pięciu Gwiazd. Przypomniał, że zakaz wpływania na włoskie wody został uchylony przez sąd. "Salvini szuka tylko łatwego poklasku" - dodał polityk Ruchu i zaznaczył, że wywodzący się z niego ministrowie są "poważną częścią rządu". "To nie oznacza, że mamy przyjąć wszystkich migrantów z Open Arms" - zastrzegł Toninelli. Według niego inne kraje, w pierwszej kolejności Hiszpania, powinny wziąć odpowiedzialność za uratowanych ludzi.

Komentatorzy zauważają, że bez podpisów ministrów obrony oraz infrastruktury nowy dekret MSW o zakazie wstępu na włoskie wody nie jest ważny na mocy obowiązujących od niedawna przepisów w sprawie .

>>> Czytaj też: Fala migracji do Europy słabnie, ale Francja nadal sobie nie radzi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj