Jak wpompować 1,4 bln dolarów do globalnego PKB? Zatrudnić uchodźczynie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
20 sierpnia 2019, 06:15
uchodźcy Syria
uchodźcy z Syrii/ShutterStock
Trwa globalny kryzys uchodźczy. Wielu z przesiedlonych nie ma możliwości podjęcia pracy i uzyskiwania dochodów. Kobiety ubiegające się o azyl mają jeszcze trudniej.

W czerwcu ogłosił, że liczba przesiedleńców na całym świecie jest najwyższa od prawie 70 lat. Jak pisze redakcja CNN, wiele , które musiały opuścić swoje ojczyzny boryka się z i wysokim poziomem wykorzystywania seksualnego. W krajach niestabilnych i dotkniętych konfliktami tylko około , a wśród mężczyzn – siedmiu na 10. Tymczasem pomaganie uchodźcom jest nie tylko słuszne moralnie, ale i inteligentne ekonomicznie – zarówno dla wydajności gospodarczej krajów przyjmujących uchodźców, jak i dla bezpieczeństwa oraz ochrony ekonomicznej i ich rodzin.

W przypadku uchodźczyń udział w rynku pracy wynosi zaledwie 6 proc. w Niemczech, Jordanii i Libanie. Światowe Forum Ekonomiczne wykazało, że globalnie zaledwie 63 proc. luki płacowej zostało zlikwidowane – kobiety nadal spędzają dwa razy więcej czasu niż mężczyźni na wykonywaniu nieodpłatnych zadań, takich jak dbanie o dom. Komisarz ONZ ds. uchodźców w raporcie Global Compact z 2018 r. stwierdza, że umożliwienie uchodźcom zarabiania jest znacznie lepsze niż udzielanie im pomocy – usamodzielnia ich i zapewnia wybór. Wynagrodzenie – i sam fakt, że kobiety mogą iść do pracy – często łagodzi przemoc. Uchodźczynie nie muszą już polegać na tym, co zarobią ich dzieci – a te z kolei mogą chodzić do szkoły.

Nowy raport i Georgetown Institute for Women, Peace and Security (GIWPS) ilustruje ogromny zysk ekonomiczny, jeśli uchodźcy – a zwłaszcza kobiety – będą mieli ułatwiony dostęp do rynku pracy. Raport wykazał, że uchodźczynie mogłyby odpowiadać nawet za 1,4 biliona dolarów rocznie do globalnego PKB, gdyby różnice w zatrudnieniu oraz zarobkach kobiet i mężczyzn zostały zlikwidowane w 30 krajach, w których przebywa 90 proc. uchodźców na świecie. Wypełnienie tych luk poprzez wyrównanie wynagrodzeń i wskaźników zatrudnienia między płciami może zwiększyć globalny PKB do 2,5 bilionów dolarów.

Jak to osiągnąć? To możliwe tylko wtedy, gdy międzynarodowe instytucje gospodarcze będą wspierać kraje takie jak Turcja, Liban i Etiopia w wywiązywaniu się z obowiązków wobec uchodźców, a także własnych populacji. Na przykład Uganda była jednym z pierwszych krajów, które otrzymały wsparcie ekonomiczne, by pomóc krajowi spełnić obietnicę przyjęcia i integracji gospodarczej milionów uchodźców. Uganda przyjmuje największą liczbę uchodźców w Afryce i może pochwalić się jednym z najwyższych wskaźników zatrudnienia uchodźców (37 proc.) – tuż za Stanami Zjednoczonymi (40 proc.).

IRC wzywa do ustanowienia globalnej komisji ds. kobiet i pracy uchodźców, aby pomóc innym krajom w podążaniu za przykładem Ugandy. Po wybraniu nowego szefa MFW kandydaci zostaną poproszeni o publiczne oświadczenie, czy zamierzają kontynuować pracę Christine Lagarde w dziedzinie nierówności w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, a w szczególności, w jaki sposób zajmą się kwestią dostępu kobiet-uchodźców do pracy.

>>> Czytaj też: Niemieckie media: Przyczyną boomu gospodarczego w Polsce jest m.in. 500+

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNN
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj