Syryjscy Kurdowie wycofują się spod granic Turcji. Czas na turecko-amerykańskie rządy?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 sierpnia 2019, 15:34
Syria
Syria/ShutterStock
Wspierane przez USA syryjskie siły kurdyjskie rozpoczęły we wtorek wycofywanie broni ciężkiej z pozycji przy granicy z Turcją - poinformowała kurdyjska administracja kontrolująca tereny na północnym wschodzie Syrii.

Jak podano, wycofywanie ciężkiego sprzętu rozpoczęła sprzymierzona z USA kurdyjska milicja Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG).

Są to kroki uzgodnione w ramach porozumienia Turcji i Stanów Zjednoczonych o planowanej strefie bezpieczeństwa w północnej Syrii. Oba kraje uzgodniły utworzenie w Turcji centrum koordynującego ich działania w strefie bezpieczeństwa wzdłuż północno-wschodniej granicy Syrii. Na razie nie są znane bliższe szczegóły, m.in. na temat systemu dowodzenia skierowanymi tam wojskami.

Według kurdyjskiej administracji YPG wycofały się w ostatnich dniach z przygranicznych miast Tel Abjad i Ras al-Ajn, co ma pokazywać chęć "opracowania rozwiązania w drodze dialogu" i jest "pierwszym krokiem" w realizowaniu turecko-amerykańskich ustaleń.

Jednocześnie Mustafa Bali, rzecznik Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) - zbrojnego sojuszu sił opozycyjnych, w którym ważną rolę odgrywają YPG - poinformował, że YPG i SDF mają wycofać się z pasa przygranicznego o szerokości 5-14 km.

Planowana strefa bezpieczeństwa w północno-wschodniej Syrii przy granicy z Turcją ma być wspólnie koordynowana i zarządzana. USA i Turcja informowały, że powinna być ona "" i że dołożą wszelkich starań, aby Syryjczycy wysiedleni z powodu trwającej od 2011 r. wojny mogli powrócić do kraju.

Wcześniej władze Turcji ostrzegały, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, mogą rozpocząć jednostronne działania wojskowe na terenach kontrolowanych przez YPG. Poprzednie tureckie interwencje zbrojne, w 2016 i 2018 roku, miały oczyścić tamtejsze obszary z milicji syryjskich Kurdów oraz z bojowników dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS).

Turcja uważa YPG za ugrupowanie terrorystyczne, powiązane ze zdelegalizowaną w tym kraju Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). Strona amerykańska z kolei ściśle współpracuje z YPG w ramach walki z dżihadystami. W ostatnich czterech latach SDF przejęły od bojowników Państwa Islamskiego kontrolę nad znaczną częścią północno-wschodniej Syrii.

Reżim w Damaszku potępił amerykańsko-tureckie ustalenia, uznając, że służą one "".

>>> Czytaj też: Hongkong: szykuje się stan kryzysowy? Carrie Lam nie wyklucza tej możliwości

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj