Rowhani: Atak to ostrzeżenie dla Rijadu, by skończył wojnę w Jemenie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 września 2019, 10:07
Jemen
Jemen/ShutterStock
Atak na instalacje naftowe Arabii Saudyjskiej kraj ten powinien potraktować jako ostrzeżenie, że musi zakończyć swój udział w wojnie w Jemenie - oświadczył w środę prezydent Iranu Hasan Rowhani. Podkreślił, że Iran nie chce regionalnego konfliktu.

"Nie chcemy konfliktu w regionie. Kto go rozpoczął? Nie Jemeńczycy. Wojnę w regionie rozpętali Saudyjczycy, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Ameryka, pewne kraje europejskie oraz reżim syjonistyczny (tj. Izrael - PAP)" - powiedział irański przywódca w nagraniu wideo z posiedzenia rządu.

Cytowany przez Reutera Rowhani powiedział też, że sprzymierzeni z Iranem zbrojni rebelianci jemeńscy Huti zaatakowali w sobotę saudyjskie rafinerie w ramach "ostrzeżenia", po przypisywanych saudyjskiej koalicji wojskowej atakach na szkoły, szpitale i targi w Jemenie. Dowodzona przez Saudów koalicja walczy z Hutimi od 2015 roku.

Irański prezydent nie odniósł się w nagraniu do oskarżeń wysuwanych przez przedstawicieli władz USA i Arabii Saudyjskiej, że to Iran stoi za sobotnim atakiem na rafinerie w Bukajk i Churajs na wschodzie Arabii Saudyjskiej.

>>> Czytaj też: Eli Lake: Tak, Iran stoi za atakiem na saudyjskie rafinerie. I co teraz? [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj