USA: Biden: Putin nie chce, bym został prezydentem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 października 2019, 07:05
Były wiceprezydent USA Joe Biden, który ubiega się o nominację Demokratów w wyborach prezydenckich w 2020 roku, ocenił, że prezydent Rosji Władimir Putin nie chce, by to on został przywódcą Stanów Zjednoczonych.

"Są dwie rzeczy, które wiemy na pewno: jedna, to że Władimir Putin nie chce bym był prezydentem (...), druga - (prezydent USA Donald) Trump z pewnością nie chce się ze mną mierzyć" - stwierdził w sobotniej rozmowie z agencją Associated Press 76-letni Biden.

Były wiceprezydent w większości ogólnokrajowych sondaży cieszy się największym poparciem spośród wszystkich pretendentów do otrzymania nominacji Partii Demokratycznej w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. W ostatnich dniach rośnie jednak popularność senator Elizabeth Warren z Massachusetts.

Ta przedstawicielka lewego skrzydła partii największym poparciem cieszy się wśród najmłodszego pokolenia wyborców Demokratów. Biden może liczyć z kolei na głosy wyborców starszych oraz Afroamerykanów.

Najbliższa debata Partii Demokratycznej odbędzie się 20 listopada. Jej kandydat w wyborach prezydenckich zostanie oficjalnie wyłoniony podczas konwencji, która odbędzie się 13-16 lipca w Milwaukee w stanie Wisconsin.

Demokraci zarzucają prezydentowi Trumpowi, że nadużywał swojego urzędu, nalegając na władze Ukrainy, by wszczęły nowe śledztwo w sprawie syna Joe Bidena, Huntera, w związku z jego zatrudnieniem w ukraińskiej firmie gazowej Burisma Holdings; w ten sposób miałby zaszkodzić swojemu najpoważniejszemu obecnie rywalowi w wyborach prezydenckich. Ubieganie się o zagraniczną pomoc, w jakiejkolwiek formie, w kampanii wyborczej jest złamaniem amerykańskiego prawa wyborczego.

Trump zarzuca Bidenowi, że jako wiceprezydent USA (w latach 2009-2017) apelował o dymisję ukraińskiego prokuratora prowadzącego dochodzenie wobec Burismy. Wysuwane wobec siebie zarzuty Biden odpiera jako bezzasadne i politycznie motywowane.

Domniemane naciski Trumpa na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, aby zbadać działalność na Ukrainie jego demokratycznych rywali do prezydentury, spowodowały wszczęcie w Izbie Reprezentantów dochodzenia; komisje niższej izby amerykańskiego Kongresu sprawdzają, czy są podstawy do impeachmentu, czyli postawienia prezydenta w stan oskarżenia i w konsekwencji odsunięcia go od władzy. (PAP)

mobr/ cyk/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj