W.Brytania: Sąd: zakaz protestów Extinction Rebellion był niezgodny z prawem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 listopada 2019, 17:08
Zakaz protestów nałożony przez londyńską policję na walczącą ze zmianami klimatu organizację Extinction Rebellion (XR) był niezgodny z prawem - orzekł w środę sąd w Londynie. To otwiera możliwość pozywania policji przez zatrzymanych aktywistów.

14 października, na początku drugiego tygodnia protestów, londyńska policja metropolitalna na mocy ustawy o porządku publicznym zabroniła członkom XR zbierania się w grupach liczących dwie lub więcej osób. Był to efekt protestów z poprzednich dni, kiedy aktywiści tej organizacji blokowali ulice w dzielnicy Westminster, w tym wiele budynków rządowych, a także m.in. siedzibę Banku Anglii i lotnisko London City.

Policja początkowo nakazała aktywistom, by ograniczyli protest do Trafalgar Square, ale 14 października wydała wspomniany zakaz, obowiązujący w całym mieście. Jak wyjaśniała, zakaz był jedynym sposobem na powstrzymanie działań paraliżujących funkcjonowanie miasta.

Sędziowie Wysokiego Trybunału (High Court) w Londynie uznali jednak, że policja nie miała prawa wydawać takiego zakazu, bo ustawa nie obejmuje "odrębnych zgromadzeń". "Oddzielne zgromadzenia, rozdzielone zarówno w czasie, jak i na przestrzeni wielu mil, nawet jeśli są koordynowane przez jedną organizację, nie są zgromadzeniem publicznym w rozumieniu ustawy" - napisano w uzasadnieniu.

Sędziowie podkreślili, że ustawa daje możliwości podjęcia zgodnych z prawem działań, aby "kontrolować przyszłe protesty, które celowo obliczone są na to, by +doprowadzić zasoby policji do punktu krytycznego+".

W związku z zapowiadanym na dwa tygodnie protestem Extinction Rebellion policja ściągała do Londynu posiłki z innych regionów kraju, zaś aktywiści nie ukrywali, że elementem ich strategii jest doprowadzenie do zapełnienia aresztów.

W trakcie protestów, które wskutek zakazu ostatecznie trwały 10 dni, a nie 14, policja aresztowała 1828 osób, z czego 165 postawiono zarzuty. Protesty kosztowały londyńską policję 24 miliony funtów.

Środowe orzeczenie sądu oznacza, że aktywiści z XR - ci, którzy zostali zatrzymani na mocy tego zakazu, a nie np. za niszczenie mienia publicznego czy stwarzanie zagrożenia dla bezpieczeństwa - będą teraz mogli składać pozwy przeciwko policji w związku z niezgodnym z prawem aresztowaniem.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj