Trump: Mam nadzieję, że Kim Dzong Un jest "człowiekiem honoru"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 stycznia 2020, 08:50
Donald Trump
Donald Trump/ShutterStock
Prezydent USA Donald Trump wyraził we wtorek nadzieję, że przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un dotrzyma swojego słowa o denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Wcześniej Kim oświadczył, że "świat ujrzy wkrótce broń strategiczną nowej generacji".

W swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie Trump podkreślił, że Kim Dzong Un podpisał umowę o likwidacji północnokoreańskiego i ma nadzieję, że przywódca komunistycznego reżimu "jest człowiekiem honoru".

"Musimy zrobić to, co postanowiliśmy - powiedział amerykański prezydent dziennikarzom przed powitaniem Nowego Roku - zawarliśmy porozumienie, a Kim podpisał umowę, mówiącą o denuklearyzacji...Zrobiliśmy to w Singapurze i mam nadzieję, że on wywiąże się ze swojego zobowiązania. Wkrótce dowiemy się tego".

Wcześniej Kim Dzong Un, w ostatnim dniu obrad plenarnych KC Partii Pracy , zapowiedział wznowienie prac nad potencjałem nuklearnym KRLD. Jak zaznaczył, jest to nieodzowne, by stawić czoła.

Kim Dzong Un powiedział też, że w związku z brakiem reakcji USA na apele Pjongjangu o wznowienie rozmów, które uwzględniałyby interesy obu stron, "Korea Płn. nie widzi żadnego powodu, by stosować się do moratorium na przeprowadzanie prób jądrowych", które przyjęła przed rozmowami z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy KRLD Kim Dzong Una w czerwcu w 2018 r.

Obaj przywódcy spotkali się do tej pory trzykrotnie. Po raz pierwszy w czerwcu w 2018 roku w Singapurze, gdzie uzgodnili rozpoczęcie likwidacji arsenału nuklearnego Pjongjangu. Nie opracowano jednak wówczas żadnego harmonogramu tego procesu i nie uzgodniono szczegółów dotyczących denuklearyzacji.

Po raz drugi Trump i Kim rozmawiali w lutym 2019 r. w Hanoi. Negocjacje zakończyły się jednak wówczas fiaskiem, a relacje między obydwoma krajami utknęły w martwym punkcie. Sytuacji nie zmieniło kolejne spotkanie, w czerwcu zeszłego roku w strefie zdemilitaryzowanej na granicy obu Korei.

domaga się nałożonych nań za jego zbrojenia oraz wstrzymania wszystkich wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Płd. Waszyngton żąda natomiast, aby najpierw podjęte zostały konkretne kroki w kierunku całkowitej, możliwej do zweryfikowania i nieodwracalnej denuklearyzacji Korei Płn.

W 2019 roku Korea Płn. przeprowadziła 13 prób pocisków rakietowych krótkiego zasięgu, z czego ostatnia miała miejsce pod koniec listopada. Dwukrotnie także w grudniu przetestowała silnik na paliwo ciekłe do rakiet balistycznych dalekiego zasięgu. Eksperci oceniali te testy jako próby wywarcia nacisku na władze USA, by przed końcem roku zmieniły swoje stanowisko negocjacyjne.

>>> Czytaj też: Kim Dzong Un: świat ujrzy wkrótce nową broń strategiczną. "USA będą bezradnie cierpieć"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj