Wielka płyta schodzi na pniu. Do technologii wracają deweloperzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 stycznia 2020, 06:31
Wielka płyta
Wielka płyta/ShutterStock
Nie wszystkie mieszkania na PRL-owskich osiedlach są tańsze niż u deweloperów. Ale lokale w wielkiej płycie rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Do technologii wracają deweloperzy.

Osiedla bloków, które powstały w czasie PRL, bardzo długo nie miały dobrej opinii. Kojarzyły się z normatywami, by budować dużo i tanio, więc marnej jakości - pisze piątkowa "Gazeta Wyborcza". W powszechnej pinii w blokach było brudno i głośno, a na osiedlach kręciły się podejrzane typy.

"Z czasem jednak opinie na temat bloków zaczęły się zmieniać. Po pierwsze - spółdzielnie mieszkaniowe, które zarządzają osiedlami z wielkiej płyty, dbają o bloki i ich otoczenie, po drugie - w porównaniu ze współczesną deweloperką modernistyczne osiedla wypadają korzystnie" - czytamy.

Jako przykład "GW" podaje Sady Żoliborskie w Warszawie.

"Zaprojektowane przez Halinę Skibniewską osiedle tonie w zieleni i jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc do mieszkania w stolicy. Albo Ursynów, który jest ceniony za zieleń, bliskość usług i metro" - czytamy.

>>> Czytaj też: Polacy rzucili się na kredyty hipoteczne. W pogoni za mieszkaniem zadłużamy się coraz bardziej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj