Turcja: Erdogan: Rosja nie przestrzega ustaleń w sprawie syryjskiego Idlibu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 stycznia 2020, 13:35
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że Rosja nie przestrzega porozumień ws. syryjskiej prowincji Idlib - podała w środę telewizja NTV. Po wielu dniach walk wspierane przez Rosję siły syryjskie odbiły kluczowe miasto w Idlibie, Marat an-Numan.

Erdogan przekazał reporterom, że "powiedział Rosji, że Ankarze kończy się już cierpliwość do bombardowań" i że Turcja "zrobi to, co konieczne".

Wznowione naloty syryjskich sił rządowych w Idlibie wzbudziły obawy o nową falę uchodźców z tego obszaru, zamieszkanego przez około 3 miliony ludzi, na tereny przy granicy z Turcją.

Syryjska armia podała w środę, że wojska odzyskały pełną kontrolę nad Marat an-Numan, strategicznie położonym miastem w Idlibie położonym na północnym zachodzie Syrii. W wyniku walk dziesiątki tysięcy cywilów zostało wysiedlonych.

Siły syryjskie rządowe od ponad miesiąca kontynuują ofensywę w Idlibie, który jest ostatnim bastionem rebeliantów powiązanych z Al-Kaidą. Zdobycie Marat an-Numan to kolejne zwycięstwo prezydenta Baszara el-Asada, który kontroluje już większą część terytorium Syrii.

„Nasze siły zbrojne przeprowadziły operacje w południowych częściach Idlibu, aby położyć kres zbrodniom popełnianym przez grupy terrorystyczne” - powiedział rzecznik armii gen. Ali Majhub i poza Marat an-Numan wymienił kilkanaście zdobytych wiosek i miast.

Marat an-Numan, które było w rękach rebeliantów od 2012 roku, znajduje się przy drodze łączącej Damaszek z Aleppo, niegdyś głównym ośrodkiem gospodarczym Syrii. Po zdobyciu miasta siły rządowe są coraz bliżej przejęcia kontroli nad trasą łączącą północ z południem kraju.

Rządowa ofensywa w Idlibie doprowadziła do ucieczki setek tysięcy ludzi, w tym wielu na tereny przy granicy z Turcją. W prowincji żyją 3 miliony cywilów, a ONZ ostrzega, że rośnie ryzyko katastrofy humanitarnej wzdłuż granicy z Turcją.

W wojnie w Syrii, która rozpoczęła się w marcu 2011 roku od stłumienia przez syryjskie siły bezpieczeństwa prodemokratycznych protestów, a później przekształciła w konflikt regionalny z udziałem mocarstw, śmierć poniosło ok. 400 tys. osób, w tym 115 tys. cywilów. Miliony ludzi zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów, część z nich uciekła z kraju, w tym głównie do Turcji.(PAP)

baj/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj