Zaległości polskich firm transportowych przekraczają 1,5 mld zł. Rekordzista winny jest 24,5 mln zł.

"Puls Biznesu" powołuje się na raport "Powolne hamowanie rozpędzonego transportu" przygotowany przez Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, z którego wynika, że problem zaległości w spłacaniu długów dotyka 9,1 proc. firm transportowych. "(...) jest to najwyższy odsetek ze wszystkich sektorów gospodarki. Problemy z zaległościami ma blisko 27,5 tys. firm transportowych. To 10 proc. więcej niż na koniec trzeciego kwartału 2018 r" - czytamy.

Prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak mówi, że transport od lat znajduje się wśród branż z wysokim udziałem firm "zmagających się" z terminowym regulowaniem płatności i że nic nie wskazuje na to, że sytuacja się zmieni w najbliższym czasie. "Jak pokazują nasze dane, na koniec III kw. 2019 r. zaległe zobowiązania miała co jedenasta firma. Sektor transport i gospodarka magazynowa ma najwyższy odsetek niesolidnych pod względem płatności przedsiębiorstw w całej gospodarce" - zaznacza.

Jak podaje gazeta, najwyższy odsetek firm transportowych z zaległościami działa w województwach lubuskim oraz śląskim - po 11 proc. "Najlepiej radzą sobie przedsiębiorstwa z małopolskiego, podkarpackiego i podlaskiego (7 proc. ma kłopoty z płatnościami. Jeżeli chodzi o najwyższą kwotę zaległości to na czele są transportowcy z województwa mazowieckiego, których zaległości wyniosły na koniec września 2019 r. 260,9 mln zł. Na drugim krańcu jest województwo opolskie - 26,2 mln zł" - informuje "PB".

>>> Czytaj też: Czy samochody elektryczne to wielka bańka spekulacyjna?