KRD: wg. rynkowych szacunków w 2019 wyłudzono 1,7 mld zł kredytów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 lutego 2020, 11:24
1,7 mld zł - tyle kredytów i pożyczek, według szacunków rynkowych, wyłudzili w 2019 r. oszuści na skradzione dane Polaków - poinformował we wtorkowym komunikacie Krajowy Rejestr Długów.

"Tylko w ciągu pierwszych trzech kwartałów minionego roku udaremniono kilka tysięcy prób wyłudzeń kredytów o wartości ok. 230 mln zł. Ile było udanych, tego do końca nie wiadomo, ponieważ instytucje finansowe nie chcą ujawniać takich danych. Eksperci szacują, że w przypadku kredytów bankowych może to być 1,5-1,7 proc. ich wartości, a jeśli chodzi o pożyczki 3,0-3,2 proc. Oznaczałoby to, że realna skala wyłudzeń tylko w sektorze finansowym wynosi 1,5-1,7 mld zł rocznie" - napisano w komunikacie.

"Niestety czasami sami +otwieramy drzwi+ złodziejowi. Zapominając o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w internecie, umożliwiamy wykorzystanie naszych danych w sposób, w jaki byśmy sobie tego nie życzyli. Bywa też, że nie potrafimy odmówić, gdy ktoś pyta nas o zgodę na przetwarzanie danych lub żąda dodatkowych dokumentów, w tym podania numeru PESEL" – mówi cytowany w komunikacie Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl. To serwis partnerski Krajowego Rejestru Długów.

W komunikacie napisano, że aby uniknąć zagrożenia i zapewnić sobie bezpieczeństwo nie należy klikać w linki otrzymane w SMS-ach, a zakupy i transakcje bankowe robić zawsze za pośrednictwem oficjalnych stron lub aplikacji mobilnych.

Zawsze należy weryfikować adresy stron, do których otrzymaliśmy link. Często okazuje się, że to nie jest przekierowanie do atrakcyjnej promocji. Żeby to sprawdzić należy znaleźć ręcznie stronę z przeglądarki.

Ponadto należy zapoznawać się z regulaminem sklepu internetowego, w którym chcemy zrobić zakupy i przeczytać opinie innych klientów na jego temat.

W przypadku połączeń sieciowych korzystać należy ze stron, które używają protokołu szyfrowania SSL. Jej adres powinien zaczynać się od "https". Klikając w ikonę po lewej stronie adresu (zazwyczaj będzie to symbol kłódki), można sprawdzić, na kogo jest wystawiony certyfikat.

Nie należy używać jednego hasła do kilku serwisów. W przypadku kradzieży narażone będą wszystkie nasze konta.

Należy unikać korzystania z publicznych otwartych sieci Wi-Fi, korzystać z programu antywirusowego, który zapewni bezpieczeństwo w przypadku podstawowych zagrożeń, wysyłając ostrzeżenie przed pobraniem niebezpiecznym plików i informując o niezweryfikowanych stronach.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj