Koniec energetycznego impasu. Rosyjskie firmy będą dostarczać ropę na Białoruś bez premii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 marca 2020, 15:08
Rosyjskie przedsiębiorstwa będą dostarczać ropę na Białoruś bez premii – poinformował we wtorek w Mińsku premier Siarhiej Rumas. Wcześniej Moskwa informowała o osiągnięciu porozumienia z Mińskiem w sprawie dostaw tego surowca.

od końca ubiegłego roku negocjowała, by (rosyjska) dla naszych była sprzedawana bez premii. Dosłownie w sobotę osiągnęliśmy porozumienie z rządem rosyjskim, że wszystkie będą mogły dostarczać ” – powiedział Rumas.

Szef białoruskiego rządu wyjaśnił, że dotychczas premia dla dostawców wynosiła 11,7 USD za tonę ropy. Obecnie dostawcy zaoferują Białorusi zniżkę w wysokości 7 USD, a pozostałe 4,7 USD „weźmie na siebie rząd Federacji Rosyjskiej”.

Rumas dodał, że w ostatnich miesiącach Rosnieft i inne firmy nie zgadzały się na dostawy bez premii, nalegając na doliczanie jej do ceny.

„Białoruś będzie wybierać te firmy, które zaproponują lepsze warunki” – powiedział. „Priorytetowo będziemy traktować te firmy, które w trudnym dla nas czasie (pierwszy kwartał 2020 roku) dostarczały nam ropę bez doliczania premii” – dodał.

„Dlatego nie jest powiedziane, że Rosnieft będzie wśród dostawców” – oświadczył.

Białoruś i Rosja od 1 stycznia nie mają podpisanych kontraktów na dostawy surowca dla Mińska. Moskwa nie zgodziła się na zniżki, a dotychczasowi dostawcy – największe rosyjskie firmy, żądały dodatkowej premii za każdą tonę ropy.

Mińsk umawiał się na niewielkie dostawy z pomniejszymi eksporterami z Rosji. Poszukuje też alternatywnych kierunków dostaw, m.in. przez porty w krajach bałtyckich, Ukrainę, a także przez Polskę. Mińsk kupił już w sumie kilkaset tysięcy ton ropy, m.in. z Norwegii i Azerbejdżanu.

Dwie białoruskie rafinerie naftowe zmuszone zostały do działania przy ograniczonych mocach z powodu braku odpowiedniej ilości surowca.

Po tym jak załamał się rynek ropy naftowej, 11 marca premier Białorusi przekazał Rosji nowe propozycje w sprawie dostaw ropy.

„Sytuacja ostatnio się zmieniła, ceny ropy upadły. W związku z tym strona białoruska przedstawiła rosyjskiej nowe propozycje dla jej przedsiębiorstw. Strona rosyjska przyjęła je i obiecała w ciągu kilku dni skonsultować się z firmami naftowymi i dać odpowiedź” – mówił wówczas Rumas.

W sobotę rząd Rosji poinformował w komunikacie, że premierzy obu krajów osiągnęli zasadnicze porozumienie dotyczące parametrów współpracy w kwestii zakupów ropy.

„Realizacja tych porozumień (w sferze naftowej) pozwoli zapewnić dostawy rosyjskiej ropy do rafinerii na Białorusi w pełnym wymiarze i na uzgodnionych warunkach” – podano w sobotnim komunikacie służby prasowej rządu Federacji Rosyjskiej po rozmowie telefonicznej Michaiła Miszustina z Rumasem.

Wcześniej w sobotę prezydent Alaksandr Łukaszenka powiedział, że „Rosja całkowicie zaakceptowała białoruskie propozycje dotyczące dostaw ropy”.

>>> Czytaj też: Budowa CPK nie będzie przesunięta. Megalotnistko pomoże rozruszać gospodarkę?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj