Ponad 12 proc. wszystkich zakażonych koronawirusem w Hiszpanii to personel służby zdrowia - poinformował stojący na czele sztabu kryzysowego główny epidemiolog kraju Fernando Simon.

Według ostatnich danych, w Hiszpanii jest zainfekowanych co najmniej 3,5 tys. lekarzy i pielęgniarek. To więcej niż we Włoszech, a nawet - proporcjonalnie do liczby zakażonych w skali kraju - w Chinach.

„Przyczyna? Wysłaliśmy naszych bohaterów do walki z koronawirusem bez broni” - napisał dziennik "El Confidencial".

Reklama

Od czasu ogłoszenia stanu zagrożenia epidemią, 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii nie ma wystarczającej liczby maseczek, respiratorów, testów na koronowirusa, żeli dezynfekujących i innych podstawowych środków ochronnych.

Dziennik podaje, że z tego powodu lekarze pierwszego kontaktu nie chcą jeździć do domów osób, które mogą być zakażone Covid-19 w celu pobrania próbek.

„Brakuje środków ochronnych we wszystkich szpitalach, we wszystkich autonomicznych regionach Hiszpanii" - powiedziała w rozmowie z „El Mundo” Rosa Atienzar ze związków zawodowych (CCOO) Walencji, gdzie jedna trzecia nowych zakażonych to pracownicy służby zdrowia.

"Brakuje nam także strategicznego personelu, i to w najgorszym momencie. To dobrze, że rząd włącza do pracy studentów medycyny, ale oni nie mają doświadczenia, nie mogą zastąpić specjalistów” - dodała.

W całej Hiszpanii brakuje testów na obecność wirusa. Wciąż nie ma możliwości przeprowadzania badań na szeroką skalę, aby można było izolować nosicieli wirusa, u których nie występują objawy Covid-19.

Wspólnoty autonomiczne nie otrzymały wystarczającej ilości testów ani środków ochronnych od czasu ustanowienia przez rząd „centralnej władzy” w zarządzaniu kryzysem, co daje wyłączne prerogatywy w zakupie potrzebnych środków ministerstwu zdrowia.

Jednak resort nie ma doświadczenia w tym zakresie, gdyż od 18 lat kompetencje w obszarze służby zdrowia mają wspólnoty autonomiczne. Proces decentralizacji i przekazywania wielu uprawnień regionom w zarządzaniu służbą zdrowia zakończył się w 2001 roku.

Aby uniknąć pogłębiania się chaosu i dezorganizacji, do pomocy włączono teraz ministerstwo finansów, które ma większe doświadczenie w zarządzaniu centralnym.

Z pomocą przyszła także hiszpańska firma Inditex, która zaoferowała rządowi pomoc logistyczną w sprowadzeniu i dystrybucji środków ochronnych zakupionych w Chinach. We wtorek, z centrum logistycznego firmy w Saragossie, rozprowadzanych jest po całym kraju 1,4 mln maseczek i 75 tys. sztuk odzieży ochronnej.

>>> Czytaj też: Liczba zakażonych Covid-19 we Francji może wynieść nawet dwa miliony