Kreml: problemy Libii mogą być rozwiązane tylko na drodze politycznej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 kwietnia 2020, 13:16
Problemy Libii mogą być rozwiązane tylko metodami polityczno-dyplomatycznymi - ocenił we wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, komentując deklarację libijskiego gen. Chalify Haftara o wycofaniu się z porozumienia politycznego i przejęciu władzy przez armię.

"Nadal jesteśmy przekonani, że jedyne możliwe uregulowanie w Libii może nastąpić tylko na drodze polityczno-dyplomatycznej i poprzez polityczne i dyplomatyczne kontakty wszystkich stron, przede wszystkim tych, które znajdują się w konflikcie" - powiedział Pieskow. Jak dodał, "Rosja pozostaje w kontakcie ze wszystkimi uczestnikami procesu libijskiego".

Wcześniej we wtorek źródło w MSZ Rosji powiedziało agencji RIA Nowosti, że Moskwa jest zdziwiona deklaracją Haftara. Jak mówił rozmówca RIA, istnieją wcześniejsze porozumienia podjęte na szczycie w Berlinie, a także stosowne rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ. "Opowiadamy się za kontynuowaniem dialogu wewnątrzlibijskiego angażującego wszystkie strony, w ramach procesu politycznego. Nie ma rozwiązania militarnego (tego) konfliktu" - powiedziało to źródło.

W poniedziałek Haftar oznajmił, że porozumienie zawarte pod egidą ONZ "należy do przeszłości", a jego obóz będzie zmierzać do utworzenia nowego rządu.

Jak komentuje AP, nadane w telewizji wystąpienie Haftara grozi pogłębieniem konfliktu w kraju de facto rozbitym na część wschodnią i zachodnią, i z dwoma ośrodkami władzy zarządzającymi tymi regionami.

Haftar nie rozwiązał jeszcze żadnych instytucji publicznych, ale ogłosił, że "polityczne porozumienie zniszczyło kraj", a jego siły zbrojne "zaakceptowały ludowy mandat do rządzenia państwem".

Ambasada USA w Libii wydała komunikat, w którym oznajmiła, że "z żalem przyjmuje" jednostronną decyzję Haftara o zmianie politycznej struktury kraju i wzywa go do "podjęcia poważnego dialogu" o przyszłości państwa.

Na mocy porozumienia negocjowanego w Genewie, pod auspicjami ONZ, na czele rządu jedności narodowej stoi Fajiz Mustafa as-Saradż.

Rozmowy te poprzedziła konferencja w Berlinie, na której ustalono, że rozmowy w Genewie odbywać się będą w formacie "5+5", czyli po pięciu przedstawicieli stron konfliktu libijskiego.

Pogrążona w chaosie po obaleniu dyktatury Muammara Kadafiego w 2011 roku Libia jest rozdarta między dwoma rywalizującymi ośrodkami władzy: na zachodzie jest to rząd jedności narodowej Saradża, ustanowiony w 2015 roku i popierany przez ONZ, a na wschodzie - rząd samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej (ANL) w Bengazi, którego szefem ogłosił się Haftar.

Od kwietnia 2019 roku siły Haftara prowadzą ofensywę na stolicę kraju, Trypolis, w której siedzibę ma rząd jedności narodowej, a rozmowy w Genewie miały doprowadzić do wypracowania politycznego rozwiązania tego konfliktu.

12 stycznia ogłoszono - na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ - zawieszenie broni w libijskim konflikcie, które było jednak od tej pory wielokrotnie łamane. (PAP)

awl/ fit/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj