Kidawa-Błońska: zapytania marszałek Witek świadczą o popłochu i chaosie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2020, 09:30
Zapytania marszałek Sejmu Elżbiety Witek świadczą o tym, że w obozie władzy jest popłoch, chaos i bałagan - oceniła kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska, pytana o pismo marszałek Sejmu do PKW oraz zapowiedź złożenia wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.

We wtorek na antenie TVP Info marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała, że skieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek z pytaniem, czy przesunięcie terminu wyborów będzie zgodne z konstytucją. Podkreśliła, że "dopóki nie będzie stwierdzenia przez TK, że marszałek Sejmu może przesunąć termin wyborów", 10 maja wciąż obowiązuje jako termin wyborów prezydenckich. Wskazała jednak, że zgodnie z zapisami konstytucji są jeszcze inne terminy i termin 10 maja nie jest obligatoryjny.

Marszałek Sejmu poinformowała też, że skierowała do szefa PKW pismo z pytaniem, czy PKW jest w stanie 10 maja zorganizować wybory. W odpowiedzi na to pismo szef PKW Sylwester Marciniak wskazał, że przeprowadzenie wyborów w tym dniu jest niemożliwe z przyczyn prawnych i organizacyjnych.

O tę kwestię pytana była w środę w programie Onet Rano kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.

"Te zapytania, które kieruje marszałek Witek, świadczą o tym, że w obozie władzy jest popłoch, chaos i bałagan. To przecież ustawa, którą forsowała pani marszałek Witek, wykluczyła Państwową Komisję Wyborczą z procesu organizowania wyborów, co moim zdaniem jest wielkim skandalem, bo wybory w naszym kraju powinna przeprowadzać PKW, żebyśmy mieli do tych wyborów zaufanie" - mówiła Kidawa-Błońska. "Teraz, kiedy PKW jest wykluczona z procesu, to pytanie pani marszałek to jakiś absurd" - dodała.

Odnosząc się do wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, polityk wskazała, że "nie wierzy w jakiekolwiek racjonalne stanowisko pani prezes (TK, Julii) Przyłębskiej". "Widzę, że PiS boi się wyników głosowania w Sejmie i szuka rozwiązania, które pozwoli wyjść z tego pata, który sami przygotowali" - powiedziała.

Kidawa-Błońska wyraziła jednocześnie nadzieję, że Sejm odrzuci ustawę o głosowaniu korespondencyjnym. "Politycy PiS szukają posłów i próbują namówić ich na głosowanie zgodnie z ich intencją, ale ja wierzę, że ludzi przyzwoitych w Sejmie jest więcej i nawet w szeregach Prawa i Sprawiedliwości są osoby, które widzą absurd tej sytuacji" - mówiła.

Jak dowiedziała się PAP ze źródła w prezydium Sejmu, głosowanie w Sejmie nad stanowiskiem Senatu, który odrzucił we wtorek ustawę o organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r. w trybie korespondencyjnym, odbędzie się w środę po południu.(PAP)

autorka: Sonia Otfinowska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj