Według informacji PAP krakowscy agenci nieruchomości w ostatnich tygodniach odbierają telefony od klientów, którzy dopytują czy warto teraz kupić mieszkanie i czy ceny spadną. Jak podają, w dobie pandemii ludzie częściej pytają o mieszkania z ogródkami, domy pod miastem i działki typowo rekreacyjne. "Pozostając w mieszkaniu w bloku czują, że potrzebują większej przestrzeni do życia, tym bardziej, jeśli pracują zdalnie a biegające dzieci nie sprzyjają ciszy i skupieniu" – ocenia jedna z agentek i dodaje, że niektórzy rezygnują z zakupu dużego mieszkania w Krakowie na rzecz niewielkiego domu pod miastem za podobną cenę. Klienci – jak odnotowują agenci – zaczynają bardziej interesować się mieszkaniami z rynku wtórnego, szczególnie tymi gotowymi do zamieszkania.

Na terenie miasta Krakowa działa 100 deweloperów, podczas gdy w sektorze rynku wtórnego, ok. 5 tys. osób roczne sprzedaje mieszkanie.

Z danych stowarzyszenia Instytut Analiz Monitor Rynku Nieruchomości wynika, że I kwartale 2016 r. w mieście realizowano 214 inwestycji wielorodzinnych, a w I kwartale 2020 r. bloki buduje się tylko w 83 miejscach.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez tę organizację wynika też, że realizowanych inwestycjach deweloperzy sprzedali 70 proc. mieszkań. „Małe są szanse, aby w związku z epidemią obniżyli ceny dla pozostałych 30 proc.” – mówi PAP analityk i prezes tego stowarzyszenia Piotr Krochmal.

Jego zdaniem, ceny na rynku pierwotnym będą w najbliższych miesiącach zamrożone, a jeśli dojdzie do obniżek – to będą one prawdopodobnie niewielkie. Nie przewiduje on także znacznych spadków cen nieruchomości na rynku pierwotnym. Na rynku wtórnym – jak ocenia – są szanse na większe obniżki, ponieważ jest on bardziej, niż pierwotny, wrażliwy na koniunkturę. „Podczas poprzedniego kryzysu ceny mieszkań używanych spadły nawet do 20 proc., ale zajęło to dwa lata" – mówi ekspert i zaznacza, że obecnie spadki nie powinny być aż tak drastyczne, a jeśli dojdzie do spadku, to te mieszkania błyskawicznie zostaną wykupione.

Reklama

Przed pandemią mieszkania używane stanowiły ok. 1/3 rynku w ilości sprzedawanych lokali. "Teraz na pewno zwiększą swój udział i będą w najbliższym czasie swoistym barometrem nastrojów" – ocenia i zwraca uwagę, że w tym momencie właściciele części mieszkań przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy rozważają sprzedaż tych mieszkań.

Z analiz Instytut Analiz Monitor Rynku Nieruchomości i z opinii pośredników nieruchomości wynika, że spadkom cen nie będzie sprzyjał deficyt mieszkań w Polsce, gdzie na 1 tysiąc osób przypada ok. 380 mieszkań, przy średniej europejskiej ok. 480.

Według analiz krakowskiej organizacji i pośredników, jest dobry czas na wynajęcie mieszkania – klienci mają szeroki wybór, bo część mieszkań z rynku najmu krótkoterminowego trafia na rynek najmu długoterminowego. Zwolnili kwatery także studenci, którzy wyjechali z Krakowa na czas epidemii.

Instytut Analiz Monitor Rynku Nieruchomości działa od 2006 r. jako stowarzyszenie. Zrzesza analityków i rzeczoznawców majątkowych związanych z rynkiem nieruchomości i monitorujących go głównie na terenie Małopolski, Śląska i Warszawy. Instytut prowadzi własne badania rynkowe oparte na danych pochodzących z rzeczywistych transakcji rynkowych. Siedziba organizacji mieści się w Krakowie.(PAP)

autor: Beata Kołodziej