"Niemal 94 proc. ankietowanych przez BCC przedsiębiorców uważa, że wznowienie działalności pod warunkiem korzystania (na koszt firmy) z maseczek, rękawiczek, środków dezynfekcyjnych itp. byłoby dla nich akceptowalnym rozwiązaniem. Pracodawcy nie postrzegają konieczności poniesienia dodatkowych kosztów na ewentualne zabezpieczenie swoich pracowników i klientów jako bariery powrotu na rynek" - czytamy.

Przedsiębiorcy deklarują, że aby móc funkcjonować, nawet w ograniczonym zakresie, podejmą działania samoregulacji – system dobrych praktyk związanych z ochroną i higieną miejsc pracy, które zabezpieczyłyby pracowników i klientów przed ryzykiem zakażenia koronawirusem.

BCC wymieniło zachowanie 2 m odstępu między pracownikami oraz między pracownikami i klientami, stosowanie rękawiczek w specyficznych branżach, wprowadzenie wahadłowego trybu pracy w biurach – część pracowników na miejscu, część na pracy zdalnej, które wymieniło 68,2 proc. przedsiębiorców, pomiar temperatury ciała pracowników przed przystąpieniem do pracy, obowiązkowe stosowanie maseczek - wskazało na to 52,3 proc. firm, odseparowanie pracowników od klientów za pomocą dodatkowych środków, np. plastikowych osłon, oraz ograniczenie liczby pracowników w pomieszczeniu biurowym do jednej osoby.

Reklama

BCC przypomniało, że kolejny etap luzowania obostrzeń przedstawiony przez premiera i ministra zdrowia zakłada otwarcie od 18 maja zakładów fryzjerskich i kosmetycznych oraz gastronomii, przy zachowaniu bezpieczeństwa pracowników i klientów, zgodnie ze szczegółowo opisanymi zaleceniami i utrzymaniem reżimu sanitarnego.

"Deklaracje premiera dotyczące trzeciego etapu odmrażania gospodarki generalnie pokrywają się z harmonogramem, który BCC przedstawił rządowi trzy tygodnie temu na podstawie badań opinii wśród przedsiębiorców i konsultacji z prof. Robertem Flisiakiem, prezesem Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Chorób Zakaźnych" – powiedział cytowany w komunikacie prezes Business Centre Club Marek Goliszewski.

"Przede wszystkim musimy teraz chronić zdrowie i życie, ale gospodarka także musi iść do przodu, aby ludzie mieli pracę i źródła dochodu. Dlatego pozytywnie odnosimy się do otwarcia kolejnych punktów usługowych oraz barów, restauracji i kawiarni" – podkreślił prezes BCC.

>>> Polecamy: Transport nad przepaścią. Przewoźnicy autobusowi upadną bez realnej pomocy