I to jest świetne pytanie.
O tym chce pan rozmawiać?
To od czego zaczynamy?
Jedna wersja, liryczna, mówi, że ludzie najambitniejsi i wykształceni zjeżdżają do dużych ośrodków i tam nowocześnieje im w głowie. A jednocześnie chcą potwierdzić swój wyższy status w znany sposób, więc kupują mieszkania w Miasteczku Wilanów.
Im się wydaje, że potrzeba im wolności, a uniformizują się bardziej niż tak samo ubrane i tak samo uczesane punki.
Jest nieco smutniejsza, to przykład budowy Nowej Huty, czyli miejsca, do którego zjeżdżali młodzi ludzie z całej Polski, ze wszystkich grup społecznych. Co pokazały badania? Że ci sami ludzie, którzy w swoich ośrodkach zachowywali się, jak Pan Bóg przykazał, w Nowej Hucie byli jak spuszczeni z łańcucha. Dlaczego? Bo faktycznie byli spuszczeni z łańcucha!
