"Placek ziemniaczany" pokonał "traktor" w alternatywnych wyborach prezydenckich w białoruskim internecie – informuje „Nasza Niwa”. Media niezależne dostały zakaz prowadzenia sondaży w sieciach społecznościowych, używają więc szyfru. „Traktor” otrzymał zaledwie 3 proc.

Na kontach niezależnego portalu TUT.by w serwisach społecznościowych, m.in. na Twitterze, 27 tys. osób wzięło udział w głosowaniu, wybierając między traktorem, plackiem ziemniaczanym, klapkiem i wysokimi technologiami.

Nie trzeba się długo zastanawiać, by domyślić się, że traktor to urzędujący lider, placek – to finansista Wiktar Babaryka, klapek – wideobloger Siarhiej Cichanouski, a za hi-tech kryje się kandydat Waler Capkała.

We wszystkich portalach społecznościowych bezdyskusyjnie wygrał białoruski placek ziemniaczany, zdobywając od 39 do 46 proc. Traktor z kolei we wszystkich sondażach lądował na ostatnim miejscu, nie przekraczając wyniku 3,5 proc. Po 20-30 proc. mieli klapek i hi-tech.Portal „Naszej Niwy” i inne niezależne media informowały w ostatnich dniach, że nie wolno im prowadzić na swoich portalach sondaży, dotyczących popularności kandydatów w wyborach.

Na Białorusi do przeprowadzania badań socjologicznych wymagana jest państwowa licencja, a za nielegalne badania grozi odpowiedzialność administracyjna. Eksperci z Narodowej Akademii Nauk Białorusi uznali, że sondaże w mediach można zrównać z badaniami.

Według „Naszej Niwy” jest to reakcja na to, że w majowych ankietach na jej stronie czy na portalu TUT.by urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka przegrywał z Wiktarem Babaryką.

>>> Czytaj także: Unia proponuje budżet na powirusową odbudowę. Cena dla Polski? Zgoda na Zielony Ład