Zadłużony budowlaniec porwał szefa swego banku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 kwietnia 2009, 19:44
Pewien hiszpański budowlaniec, który pozaciągał ogromne długi, porwał dyrektora swego banku i grożąc mu pistoletem zażądał pożyczki w wysokości 50 tys. euro - poinformowała w piątek policja w Maladze, na południu Hiszpanii.

"Pilnie potrzebował pieniędzy, bo jego firma pozaciągała ostatnio ogromne długi" - powiedziała rzeczniczka policji.

Budowlaniec zaczepił swą ofiarę na parkingu przy banku w śródziemnomorskim kurorcie Marbella i skłamał, że jego wspólnicy porwali rodzinę bankowca. Następnie zmusił go do pojechania do odległej o 20 km miejscowości Estepona i przepisania na niego luksusowego samochodu oraz przelania mu na konto 1500 euro.

Bankowiec przekonał porywacza, by pozwolił mu zadzwonić do kolegi, któremu przekazał w zaszyfrowany sposób, że został uprowadzony. Policja namierzyła ich miejsce pobytu i zatrzymała porywacza, gdy wychodził z budynku.

Budowlaniec, który jest pochodzenia marokańskiego i ma obywatelstwo belgijskie, dopuścił się porwania we wtorek - pisze na swej stronie internetowej dziennik "El Pais".



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj