Rolnicy i przetwórcy nie ufają sobie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 kwietnia 2009, 07:08
Dla producentów jabłek ten rok może być równie niekorzystny jak poprzedni, mimo że zbiory zapowiadają się wysokie. Wiążą się z tym problemy z osiągnięciem satysfakcjonujących cen zbytu, zwłaszcza jabłek przemysłowych przerabianych na koncentrat - pisze "Nasz Dziennik".

W tamtym roku zebraliśmy około 3 mln ton jabłek, ale część ekspertów twierdzi, że zbiory były nawet o kilkaset tysięcy ton wyższe. Stawia to nas na pierwszym miejscu w Europie i na trzecim w świecie po USA i Chinach.

W tym roku prognozy zbiorów są podobne. Jeśli w tym roku jabłka będą bardzo tanie, ich ceny spadną poniżej kosztów produkcji, to znowu może dojść do blokad zakładów, jak w ubiegłym roku , i wstrzymania dostaw owoców do przetwórni.

Według gazety, najrozsądniejszym wyjściem byłoby zastosowanie wzorców, które sprawdziły się już w krajach zachodnich. Tam obowiązuje ścisła sektorowa współpraca rolników, przemysłu i naukowców. U nas na razie każdy ciągnie w swoją stronę, a tylko 2 proc. sadowników funkcjonuje w grupach producentów rolnych.

Więcej w "Naszym Dzienniku".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj