Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaakceptował linię kredytową dla Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2009, 19:35
Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaakceptował wniosek Polski o przyznanie elastycznej linii kredytowej w wysokości 20,58 mld dolarów. Polska jest drugim krajem, po Meksyku, który przystąpił do tego mechanizmu. Należą do niego tylko wybrane kraje z tzw. klubu platynowego, o wyjątkowo silnych fundamentach gospodarczych i skutecznej polityce gospodarczej.

"Rada Wykonawcza MFW zaakceptowała jednoroczną umowę opiewająca na 13,69 mld SDR, czyli ok. 20,58 mld dolarów w ramach elastycznej linii kredytowej (FCL). Polskie władze zamierzają potraktować ją jako środek ostrożności, co oznacza, że nie mają intencji jej wykorzystania" - podał MFW w środę w komunikacie.

SDR, czyli specjalne prawa ciągnienia (ang. Special Drawing Rights), to międzynarodowa jednostka rozrachunkowa - umowna jednostka monetarna, mająca charakter pieniądza bezgotówkowego, istniejącego wyłącznie w postaci zapisów księgowych na bankowych rachunkach depozytowych.

W połowie kwietnia minister finansów Jacek Rostowski poinformował, że rząd będzie wnioskował do MFW o przystąpienie do elastycznej linii kredytowej. Jak mówił, pomoże to ustabilizować kurs złotego, co jest jednym z warunków przystąpienia do mechanizmu kursowego ERM2.

"Rada Wykonawcza uważa, że środek ostrożności w postaci przyznania Polsce elastycznej linii kredytowej wesprze działania władz, podnosząc zaufanie rynków i stawiając Polskę w lepszej sytuacji w przypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji. Przyznanie FCL będzie miało także pozytywny wpływ na region" - powiedział zastępca dyrektora generalnego MFW John Lipsky.

Rostowski wyjaśnił wówczas, że FCL zwiększy rezerwy walutowe banku centralnego o blisko jedną trzecią, czyli ponad 20 mld dolarów. Przekonywał, że dostęp NBP do tych dodatkowych rezerw uodporni polską gospodarkę na wirus kryzysu i na ataki spekulacyjne; może to też nas uchronić przed niekontrolowanym osłabieniem się złotego, zwiększy dostępność Skarbu Państwa do finansowania rynkowego i pomoże obniżyć koszty obsługi długu publicznego. Zapewnił, że pieniądze z MFW nie będą przeznaczone dla budżetu i nie będzie to "żaden program pomocy MFW". Środkami tymi będzie dysponował NBP.

Meksyk poprosił wcześniej o 47 mld dolarów z Elastycznej Linii Kredytowej, która zastąpiła w marcu krótkoterminowe pożyczki. Nowe narzędzie kredytowe różni się od pomocy udzielonej wcześniej Węgrom, Pakistanowi czy Islandii w ten sposób, że nie wymaga utrzymania deficytu budżetowego.

Środki z MFW zwiększą polskie rezerwy walutowe. Ich wielkość jest kluczowa dla ewentualnych interwencji w obronie kursu złotego. Udostępnienie FCL jest bezwarunkowe i nie wiąże się z żadnymi obowiązkami po stronie Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj