Ropa naftowa kosztuje w środę na giełdzie w Nowym Jorku ponad 60 dolarów za baryłkę po spadku jej amerykańskich zapasów i pożarze w rafinerii w Teksasie, który spowodował ograniczenie przerobu surowca - podają maklerzy.
Zapasy ropy w USA spadły w ub. tygodniu, według wyliczeń Amerykańskiego Instytutu Paliw (API), o 4,47 mln baryłek.
Był to już trzeci z kolei tydzień spadku zapasów ropy w USA.
Do zwyżek cen ropy przyczyniła się też informacja o pożarze w rafinerii Flint Hills Resources.
Baryłka lekkiej ropy WTI na NYMEX w Nowym Jorku w dostawach na lipiec w handlu elektronicznym zdrożała w środę rano czasu europejskiego o 54 centy, czyli 0,9 proc., do 60,64 dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
|
