Trzy tygodnie walki okopowej za nami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 maja 2009, 17:30
W końcówce WIG20 jeszcze przetestował poziom 1800 pkt. i nieznacznie zmniejszył straty, ale i tak trzecia z rzędu sesja została wygrana przez podaż. Mimo to cały tydzień kończymy na symbolicznym plusie, a WIG20 jest dokładnie na poziomie z początku maja. Całe trzytygodniowe manewry okazały się na razie nic nie znaczącymi ruchami i ich bilans oznacza remis. Jest to jednak remis ze wskazaniem na sprzedających, ponieważ wyjście z kanału wzrostowego w połączeniu z długim górnym cieniem tygodniowej świeczki nie będzie skłaniało w poniedziałek do zakupów.

Początek piątkowej sesji cechował się absolutnym marazmem. Na krajowym rynku nie było widać najmniejszych szans na większe zmiany mimo, że zachodnie parkiety powoli, ale systematycznie rosły. WIG20 tymczasem zadomowił się na neutralnych poziomach, co zniechęcało do aktywności, czego wyrazem był mizerny obrót. Na rynku jedynie wyróżnić można było TP SA, przy solidnym obrocie spisywała się najgorzej ze wszystkich dużych spółek a dodatkowo osiągnęła trzyletnie minimum. Jak na okres wzrostów i defensywną spółkę to bardzo słaby wynik.

Po czterogodzinnej stabilizacji nastąpiło nagłe wyłamanie indeksu i szybko rynek znalazł się na jednoprocentowym minusie. Trudno powiązać ten ruch z konkretną informacją, ponieważ na rynek nie napłynęły żadne nowe wieści. Można natomiast stwierdzić, że zdecydowanie nie miały znaczenia odbywające się równolegle sejmowe licytacje o to kto mniej robi w czasach kryzysu. Znacznie istotniejsza z punktu widzenia rynku była technika i fakt, że WIG20 tym spadkiem wyraźnie wyszedł z trzymiesięcznego kanału trendu wzrostowego, czyli całej 50 proc. mini-hossy. Można to interpretować jako potwierdzenie rozpoczęcia scenariusza korekty całych wzrostów zwłaszcza, że stabilizacja w przedziale 1800-1900 trwa w najlepsze i dużymi krokami zbliża się moment rozstrzygnięcia, jaki będzie dalszy średnioterminowy kierunek akcji. Obecne wyjście dołem powiększy grono sceptyków, a na pewno zniechęci do większego lokowania kapitału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: A-Z Finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj