Piraci ratują firmy ubezpieczeniowe

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
25 czerwca 2009, 17:02
Firmom ubezpieczeniowym somalijscy piraci wprost spadli z nieba. Ceny polis na statki wzrastają nawet dwudziestokrotnie, a w dobie kryzysu dodatkowa gotówka jest jak manna z nieba. Prawdopodobieństwo porwania statku jest niezwykle niskie, a ubezpieczyciele zarabiają fortunę.

Do zmiany cen doszło po serii porwań statków u wybrzeży Somalii. Ataki piratów w tamtym regionie wzrosły niemal dwukrotnie. W pierwszym kwartale odnotowano 102 przypadki, rok wcześniej było ich 53. Koszty armatorów rosną. Niezależnie od miejsca, gdzie pływają. A firmy ubezpieczeniowe liczą tylko pieniądze za polisy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj