Zakazali sprzedaży wody w butelkach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 lipca 2009, 07:12
Kran
Nie chcą wożenia wody tam i z powrotem/ST
Miasteczko w australijskim stanie Nowa Południowa Walia w celu ochrony środowiska wprowadziło najprawdopodobniej pierwszy na świecie zakaz sprzedaży wody w butelkach - podał serwis internetowy BBC.

Społeczność Bundanoon, położonego około 120 km na południowy-zachód od Sydney, niemal jednomyślnie opowiedziała się za wprowadzeniem zakazu. Na głosowanie w ratuszu stawiło się ponad 350 spośród około 2,5 tys. mieszkańców miasta, przy czym tylko jedna opowiedziała się przeciwko zakazowi - podała w środę agencja Bloomberga.

Pomysłodawcy tej inicjatywy argumentują, że wydobywanie, pakowanie i transportowanie butelkowanej wody stanowi niepotrzebne marnotrawstwo zasobów naturalnych. Zwracają również uwagę na ilość odpadów, która w związku z tym powstaje.

Na poparcie swoich tez podają przykład producenta napojów, który zamierzał wydobywać wodę w okolicy Bundanoon, butelkować ją w Sydney, a następnie przywozić z powrotem. "Ten przypadek uświadomił ludziom, jaki wpływ na środowisko ma butelkowana woda" - powiedział John Dee, jeden z organizatorów kampanii na rzecz zakazu.

Od września w sklepach w Bundanoon zamiast butelkowanej wody będą sprzedawane puste butelki, przeznaczone do wielokrotnego użytku. Będzie je można napełnić wodą z wyposażonych w filtry źródełek, zlokalizowanych przy głównych ulicach miasteczka.

Miejscowi sklepikarze poparli ten projekt, choć jeden z nich powiedział agencji Bloomberga, że z powodu wycofania z asortymentu butelkowanej wody straci 1,6 tys. dolarów australijskich (około 4 tys. zł) rocznie.

Natomiast dyrektor Australijskiego Instytutu Wody Butelkowanej Geoff Parker na łamach dziennika "Sydney Morning Herald" skrytykował zakaz za ograniczanie konsumentom wyboru. Jego zdaniem wpływ na środowisko butelki wody wytwarzanej w okolicy rynku zbytu jest znacznie mniejszy, niż takich importowanych produktów jak puszka pomidorów, butelka szampana czy ser. Agencje nie podają, czy Parker policzył koszty wożenia wody z Bundanoon do Sydney i z powrotem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj