Przez burze w polskich domach może zabraknąć prądu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 lipca 2009, 17:01
Polski system elektroenergetyczny ma problemy. W ostatni weekend niewiele brakowało, by bez prądu został Poznań. Ze względu na spadek napięcia w sobotę doszło do wstrzymania wydobycia w KGHM. PSE Operator, do których należą sieci przesyłowe wysokiego napięcia, awarie w zachodniej Polsce tłumaczy prawdopodobnym zwarciem instalacji wywołanym przez burze.

W ostatni weekend firma ratowała się importem energii z Niemiec i Szwecji.Rzecznik PSE Operator Dariusz Chomka ostrzega, że ryzyko ponownych kłopotów z siecią w tym regionie będzie istniało do czasu uruchomienia nowej linii Ostrów Wielkopolski-Plewiska o napięciu 400 kV. "Linia ta jest niezbędna, by zapewnić bezpieczeństwo dostaw energii w zachodniej części kraju" - mówi Chomka.

Takich newralgicznych linii jest w Polsce kilkanaście.Potrzebne są one przede wszystkim po to, by do krajowego systemu włączyć nowe bloki. Do 2020 r. cztery grupy energetyczne planują wybudować 25 tys. MW dodatkowych mocy, tj. prawie dwie trzecie tego, co już posiadamy. Nie da się ich jednak w pełni wykorzystać bez linii przesyłowych.

Część z nich musi zostać zmodernizowana, część zbudowana na nowo. Jak twierdzi Krzysztof Żmijewski, były prezes PSE, należy jak najszybciej wyremontować około 150 tys. km linii z 400 tys. km działających. Aż 80 proc. linii liczy ponad 30 lat, kolejne 19 proc. od 20 do 30 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj