Kraje G8 zapowiadają koniec swojego elitarnego klubu?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 lipca 2009, 17:53
Światowi przywódcy uczestniczący w szczycie państw G8 zasygnalizowali w piątek zmierzch tego forum, przyznając, że w podejmowaniu globalnych decyzji potrzebny jest udział największych gospodarek rozwijających się - relacjonuje w piątek Reuters.

Przypominając, że G8 zrzesza bogate kraje półkuli północnej, agencja Reutera zauważa, że ograniczenia tego forum odsłoniły takie problemy, jak globalne ocieplenie czy kryzys gospodarczy.

"Przekonanie, że możemy zajmować się tymi globalnymi wyzwaniami przy nieobecności wielkich potęg, jak Chiny, Indie czy Brazylia, wydaje się błędne" - oznajmił prezydent USA Barack Obama.

Grupa G8, w skład której wchodzą USA, Kanada, Niemcy, Francja, Włochy, Wielka Brytania, Japonia oraz Rosja, w ostatnich latach otwierała się na inne kraje. W tym roku, gdy dołączyli do niej w L'Aquili przywódcy Chin, Indii, Brazylii, Meksyku, Egiptu i RPA, powstało spontanicznie forum nazywane G14.

Spotkania w takim gronie, które obejmuje kraje reprezentujące 80 procent gospodarki światowej, poparli premier Włoch Silvio Berlusconi i prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Ten ostatni zapowiedział, że Francja przygotuje spotkanie G14, gdy w 2011 roku będzie przewodniczyć G8.

Kanada, która będzie to robić w 2010 roku, także spróbuje utworzyć szersze forum, ale opowiada się za utrzymaniem "klubu bogaczy". Podobnie Niemcy, których kanclerz Angela Merkel oznajmiła, że "są kwestie, dla których G8 jest odpowiednie".

Merkel dodała, że jej zdaniem w przyszłości kluczowym aktorem będzie szersza grupa - G20. Nabrała ona znaczenia w zeszłym roku, gdy przywódcy światowi musieli podjąć problem kryzysu finansowego.

Nieformalne zgromadzenie najbogatszych państw świata zostało powołane w 1975 roku i wówczas zrzeszało sześć państw. Przerodziło się potem w G7, a po dołączeniu Rosji - w G8. Jak zaznacza Reuters, spotkania forum "ósemki" stały się w rezultacie "operacją logistyczną na wielką skalę, przyciągającą tysiące oficjeli, asystentów i dziennikarzy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj