Polacy "na wspomaganiu"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 lipca 2009, 07:25
Nawet w czasie kryzysu Polacy tłumnie odwiedzają apteki. Ale nie tyle w celu zakupu leków refundowanych, co tych dostępnych bez recepty - pisze dziennik "Polska". Zaganiani zamiast siłowni czy ruchu na świeżym powietrzu wybieramy pigułkę na odchudzanie. Zamiast kosza owoców czy talerza surówki - tabletkę witaminową.

Z ostatniego raportu firmy badającej sprzedaż leków Pharma Expert wynika, że w czerwcu wydaliśmy na suplementy diety, odżywki czy kuracje ziołowe 681 mln zł, czyli o 13,5 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Częściej sięgamy po różnego rodzaju wspomagacze, bo niepewna sytuacja gospodarcza sprzyja stresowi. A tego typu preparaty pomagają nam poprawić humor za niewielkie pieniądze.

Kupujemy łatwo dostępne preparaty ziołowe witaminy czy suplementy diety. Dlatego nawet kiedy inne branże muszą zwalniać pracowników, ciąć koszty i zawieszać inwestycje, rynek farmaceutyczny wciąż rośnie. I nawet suplementy diety uważane za towar z wyższej półki cieszą się wzięciem.

Dlatego ich sprzedaż nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie rośnie w zaskakującym tempie. - W tym roku wydamy na nie 12-15 proc. więcej w 2008 r. A do tej pory to ubiegły rok był najlepszy w historii pod względem sprzedaży preparatów wspomagających.

Więcej w dzienniku "Polska".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj