NFZ szantażuje dziecięce szpitale

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 lipca 2009, 07:22
Wysokospecjalistyczne szpitale pediatryczne są zmuszane do podpisywania niekorzystnych kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, żeby tylko dostać jakiekolwiek pieniądze na leczenie w drugim półroczu - alarmuje "Nasz Dziennik".

Gazeta twierdzi, że dyrektorzy placówek nie mają wyjścia, bo termin zawierania umów mija 31 lipca i po tej dacie można już nie dostać nic.

Tymczasem dyrektorzy twierdzą, że zaproponowana przez NFZ stawka 51 zł za punkt rozliczeniowy nie pokrywa realnych kosztów leczenia i zmusza do wzrostu zadłużania placówek. Efektem jest likwidacja poradni specjalistycznych w klinikach dziecięcych. Przykładem jest choćby Instytut Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie już od maja nie działa poradnia kardiologiczna, z której w ciągu roku korzystało 2 tys. dzieci.

Sytuacji zakładów opieki zdrowotnej nie poprawia bynajmniej fakt zlikwidowania przed pięciu laty tzw. referencyjności umożliwiającej zwiększenie kontraktów nawet o 5 procent.

Więcej w "Naszym Dzienniku".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj