Bankowi rabusie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 sierpnia 2009, 07:17
Przybywa naśladowców Bonnie i Clyde, donosi "Puls Biznesu" relacjonując statystykę napadów na banki. Rabusiów wcale nie popycha do tego kryzys. Po prostu z więzień wychodzą recydywiści, pisze gazeta.

W 1990 r. rabusie trzy razy napadli na bank. W 2000 r. - 99. Rok później liczba przestępstw spadła do 67, żeby w 2002 r. znowu odbić do 88. Potem, z każdym rokiem liczba napadów malała, aż do czwartego kwartału minionego roku. Od tego momentu, jak zauważa Instytut Bezpieczeństwa Gospodarczego (IBG), który przygotował raport w tej sprawie, spadkowy trend zaczął się odwracać.

W tym roku liczba napadów na banki już przekroczyła pół setki. Bandyci najczęściej biorą na cel placówki PKO BP oraz SKOK - w tym roku dobierali się do nich już 9 razy. Siedem razy obiektem ataku były oddziały Millennium, sześć - banków spółdzielczych. Według IBG przyczyną rosnącej liczby napadów na banki nie jest kryzys i rosnące bezrobocie, lecz to, że na wolność wychodzą zamknięci na początku bieżącej dekady przestępcy, którzy trudnią się tym procederem.

Więcej we wtorkowym wydaniu "Pulsu Biznesu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj