Sawicki: rolnicy powinni poczekać ze sprzedażą zboża

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 sierpnia 2009, 16:55
Ceny zboża w końcówce roku będą rosnąć, na przełomie grudnia i stycznia powinny być wyższe o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent w porównaniu z obecnymi, dlatego rolnicy powinni wstrzymać się ze sprzedażą, by zapewnić sobie lepsze dochody - uważa minister rolnictwa Marek Sawicki.

"Chcę zaapelować do rolników, że tam, gdzie nie muszą sprzedać, niech ze sprzedażą się wstrzymają. Jeśli to pszenica dobrej jakości, to nie ma co sprzedawać jej teraz poniżej ceny interwencyjnej, czyli 103 euro za tonę" - mówił Sawicki w środę na konferencji prasowej. "Warto tę pszenicę przytrzymać" - dodał. Minister podał, że takie szacunki - dotyczące wzrostu cen - podają producenci zbóż, jak i analitycy Banku Gospodarki Żywnościowej. Ceny zbóż w lipcu spadły w Polsce, UE i na świecie o 40 proc. w stosunku do tego samego okresu 2008 r. Po rozpoczęciu żniw ceny w skupie spadły o kolejne prawie 10 proc. za pszenicę konsumpcyjną, 16 proc. pszenicę paszową, ponad 14 proc. za żyto i 13 proc. za jęczmień.

Sawicki chce, by firmy skupujące zboże opanowały swoją chęć zysku i nie stosowały wobec rolników niskich cen, związanych ze żniwami. Gdy podaż rzepaku była najwyższa - ceny spadły o 200 zł za tonę w końcu lipca; teraz już rosną. To dobry przykład, by przetrzymać te spadki ze zbożem - dodał. Podkreślił, że państwowy Elewarr, który obecnie skupuje zboża po cenie rynkowej, ma ofertę składowania zboża i sprzedaży zaliczkowej. Tam, gdzie rolnicy mają dostęp do magazynów Elewarru, tam - zdaniem Sawickiego - powinni z tej oferty skorzystać, bo zboże będą sprzedawali, czy rozliczali w momencie, gdy uznają, że cena jest już korzystna. Obecnie w zależności od regionu Elewarr płaci od 435 do 530 za tonę pszenicy konsumpcyjnej.

By doprowadzić do wzrostu cen, resort zwrócił się do Komisji Europejskiej o uruchomienie regionalnych przetargów na eksport z Polski i innych krajów naszego regionu 0,5 mln ton zbóż - podał minister. Polska chce też pozwolenia na wcześniejsze uruchomienie - we wrześniu, a nie w listopadzie - interwencyjnego skupu zbóż. Nasz kraj wnosi też - podał Sawicki - o wstrzymanie przetargów na import zboża do UE przynajmniej do momentu uruchomienia skupu interwencyjnego.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj