Dziwna decyzja skarbówki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 sierpnia 2009, 07:39
Ministerstwo Finansów broniło Rafinerię Trzebinia przed zapłatą ponad 200 mln akcyzy - ujawnia "Rzeczpospolita". Gazeta dodaje, że gdyby rafineria była zmuszona zapłacić ten podatek, to mogłaby zbankrutować.

"Rz" dowiedziała się, że Prokuratura Apelacyjna w Katowicach sprawdza czy krakowski Urząd Kontroli Skarbowej prawidłowo ocenił rozliczenia - należącej do PKN Orlen przedsiębiorstwa. W grudniu zeszłego roku orzekł bowiem, że rafineria tych pieniędzy płacić fiskusowi nie musi, mimo że wcześniej sam stwierdził nierzetelność jej ksiąg podatkowych w kwocie 200 mln zł. Gazeta zwraca uwagę, że Rafineria Trzebinia jest - w ocenie śledczych - ważnym ogniwem działającej w Polsce mafii paliwowej. Produkowała bowiem oleje techniczne służące do wzbogacania węgla, które jednak trafiały do na stacje benzynowe jako paliwo. Nie płaciła przy tym, należnej przy sprzedaży paliw, akcyzy.

Jak powiedział dziennikowi prokurator Łukasz Gramza z krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej, za tym nielegalnym procederem przemawia fakt, że roczne zapotrzebowanie rynku na oleje techniczne wynosi kilka tysięcy ton, podczas gdy Trzebinia produkowała ich rocznie 200-250 tys. ton.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj