Włosi nie chcą pracować

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 sierpnia 2009, 12:16
30 tysięcy miejsc pracy, głównie w rzemiośle i usługach, czeka na chętnych we Włoszech - podał dziennik "Corriere della Sera" w specjalnym raporcie. Poszukiwani są stolarze, fryzjerzy, cieśle i inni robotnicy budowlani, malarze pokojowi, krawcy i mechanicy samochodowi. Problem w tym, że Włosi nie chcą pracować w tych zawodach.

Gazeta przytacza dane włoskiego Związku Rzemieślników (Confartigianato), z którego wynika, że mimo obecnego kryzysu w tym roku małe firmy utworzą 94 tysiące miejsc pracy. Jedna trzecia z nich może nigdy nie zostać obsadzona.

Związek sporządził listę 20 zawodów, których przedstawiciele są pilnie poszukiwani w Italii. Brakuje 6500 fryzjerów, 2700 stolarzy, 3900 mechaników samochodowych, 2000 spawaczy, 1500 hydraulików, 1300 piekarzy, 1500 kowali, 1000 kamieniarzy. W kraju, uważanym za kolebkę mody, bardzo dotkliwie brakuje również krawców, szwaczek i kapeluszników. Czeka na nich 1600 miejsc pracy.

W raporcie na łamach mediolańskiego dziennika zauważa się, że dane te po raz kolejny potwierdzają, iż zupełnie bezpodstawne są wyrażane niejednokrotnie obawy o tym, że imigranci zabierają pracę Włochom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: pracawłochy
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj