Pod wpływem danych z USA możliwe osłabienie złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 sierpnia 2009, 16:41
Dane o PKB na krótko umocniły złotego, jednak w dalszej części dnia kurs zaczął się osłabiać, a ewentualne spadki na Wall Street mogą, zdaniem analityków, spowodować, że na początku przyszłego tygodnia złoty będzie powyżej poziomu 4,10 za euro.

"Na rynku złotego cały czas widać echo danych odnośnie PKB, to był w piątek główny motor ruchu na rynku. Jednak w drugiej połowie dnia rynek ponownie kształtował się pod wpływem sytuacji na giełdach, która niestety zaczyna się pogarszać. Koniec dnia przynosi ruch w kierunku 4,09/euro" - powiedział Marek Rogalski z DM BOŚ.

Główny Urząd Statystyczny podał w piątek, że PKB wzrósł w II kwartale 2009 roku o 1,1 proc. rdr, po wzroście o 0,8 proc. rdr w I kw., a w ujęciu kwartalnym wzrósł o 1,4 proc.

"Jeśli chodzi o dane zagraniczne, uwagę zwraca gorszy od spodziewanego indeks Michigan. Może to być pretekstem do spadków na Wall Street, a wówczas w poniedziałek rano możemy zobaczyć złotego powyżej poziomu 4,10 za euro" - uważa Rogalski.

Indeks poziomu optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan spadł w sierpniu do 65,7 pkt z 66 pkt na koniec lipca - podano w piątek. Analitycy spodziewali się wskaźnika na poziomie 64 pkt.

"Sądzę, że w najbliższych dniach kurs złotego będzie się kształtował w przedziale 4,08-4,12 za euro, bliżej tej górnej granicy" - dodał Rogalski.

Na rynku długu analitycy spodziewają się dalszego spłaszczania krzywej.

"Krzywa dochodowości się płaszczy, co odzwierciedla to, co się dzieje w gospodarce. Sentyment globalny się poprawia, przez co zyskuje dłuższy koniec, zaś krótki koniec traci. PKB zaskoczyło pozytywnie, można więc zapomnieć o obniżkach stóp do końca kadencji obecnej rady" - powiedział Marek Kaczor z PKO BP.

"Myślę, że ta tendencja będzie się jeszcze utrzymywać. Wszystko wskazuje na to, że o ile do teraz krótsze papiery chętniej były kupowane, ta sytuacja może się diametralnie zmienić, i to dłuższe papiery mogą być chętniej kupowane, zwłaszcza, jeśli inwestorzy zagraniczni wrócą na rynek dzięki pozytywnym informacjom z polskiej gospodarki" - dodał Kaczor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj