Wpływu odszkodowania dla Eureko na złotego był „przereklamowany”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 października 2009, 16:27
Piątek na rynku złotego był bardzo ciekawą sesją, podczas której czynniki o charakterze lokalnym miały znacznie większe znaczenie dla notowań, niż dane z zagranicy, co na tym rynku nie jest rzeczą normalną.

Dodatkowo rozpiętość notowań pary EURPLN rzędu ponad 700 pipsów (pips = 4 miejsce po przecinku w kwotowa nich walut czyli 0,0001 = 1 pips - przyp. redakcja) odnotowana była po raz pierwszy od 14 września (wtedy złoty reagował na informację o bardzo dużym wzroście deficytu budżetowego w przyszłym roku). Dzień rozpoczął się od przeceny polskiej waluty – za euro płacono już prawie 4,30 złotego. Rynek spekulował odnośnie rozstrzygnięcia sporu wokół PZU. Okazało się jednak, że temat rzekomego wpływu odszkodowania na rynek złotego był „przereklamowany”, co zresztą podkreślaliśmy w naszych komentarzach. Eureko, poza dywidendą w kwocie nieco ponad 4 mld PLN, nie dostanie w najbliższym czasie dodatkowego odszkodowania, a do tego nawet dywidenda została już wcześniej zabezpieczona przed ryzykiem kursowym. To właśnie tej informacji złoty zawdzięcza umocnienie na koniec tygodnia.

Być może byłoby ono większe, gdyby nie kolejne słabsze dane zza oceanu. Tak jak pisaliśmy w komentarzu porannym istniało spore ryzyko, że raport o zatrudnieniu w USA okaże się słabszy niż zakładał konsensus rynkowy. Spadek zatrudnienia o 263 tys. okazał się aż o 83 tys. większy niż oczekiwano. To wzmocniło siłę sprzedających na głównych rynkach akcji, która i tak narastała przez kilka ostatnich dni wobec serii nienajlepszych danych makroekonomicznych. Złoty zareagował na dane negatywnie, jednak ostatecznie czynniki krajowe zapewniły mu zamknięcie w okolicach 4,23 za euro i 2,89 za dolara.

W przyszłym tygodniu czekają nas dane o aktywności w usługach oraz decyzje banków centralnych w Europie. Tak naprawdę jednak, dla notowań złotego kluczowy będzie fakt, czy inwestorzy potraktują dane z minionego tygodnia za zaproszenie do większej korekty na rynkach akcji i EURUSD, co oznaczałoby również przecenę polskiej waluty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj