Szczepaniuk: Kolejarskie podejście

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 listopada 2009, 05:46
Maciej Szczepaniuk
Maciej Szczepaniuk/DGP
Ruszyła wreszcie budowa łącznika torów, który umożliwi szybkie połączenie kolejowe Okęcia z centrum Warszawy. Pasażerów na tej trasie chcą wozić trzy spółki, czwarta to rozważa.

Po analizie wychodzi jednak, że na dziś żadna z nich wcale nie jest do tego przygotowana. To znaczy nie ma czystego i na tyle nowoczesnego taboru, żeby pasażerowie z jakiegokolwiek samolotu lądującego na Okęciu nie uciekli na jego widok, gdzie pieprz rośnie. To efekt chronicznego niedoinwestowania spółek kolejowych i braku perspektywicznego nimi zarządzania. Szefom takich firm na rękę jest myślenie: najpierw nowe tory, potem nowoczesne pociągi, bo to zwalnia z pracy. Skoro nie ma torów, o pociągach też nie trzeba myśleć. A przecież budowa torów na Okęcie ruszyła z czteroletnim opóźnieniem. To właśnie był czas na zamówienie taboru, który u żadnego producenta nie czeka na składzie. To zamawiający musi zaczekać co najmniej półtora roku. Za chwilę będzie linia, będzie stacja kolejowa na lotnisku, a pasażerowie nadal będą jeździć do centrum zatłoczonym autobusem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj