Radykalna podwyżka białoruskich ceł na żywność z importu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 listopada 2009, 18:30
Białoruś podwyższyła na dziewięć miesięcy cło wwozowe na szereg importowanych artykułów żywnościowych. Stawka cła na kapustę, cebulę, marchew i buraki wynosi obecnie 180 proc. kosztu towaru wobec wcześniejszych 5-15 proc. - informują niezależne białoruskie portale internetowe.

Radio Swaboda ocenia, że podwyżki faktycznie zlikwidują import tych produktów. Informuje, że rozporządzenie w sprawie podwyżek wydał prezydent Alaksandr Łukaszenka.

Dwukrotnie wzrośnie także cło na ser i twaróg oraz mąkę i makarony; pięciokrotną podwyżkę wprowadzono na krochmal. Istotnie podrożeją też wyroby cukiernicze, pomidory i ogórki. Portal Telegraf.by informuje, że podwyżkę ceł na pomidory i ogórki wprowadzono na jeden miesiąc. W ten sposób - pisze Radio Swaboda - władze chcą poprzeć białoruskich producentów żywności, ograniczyć import i zmniejszyć ujemne saldo w handlu zagranicznym.

"Kroki te podjęto w celu ochrony interesów krajowych producentów, ponieważ wytwarzana w kraju analogiczna produkcja jest w pełni wystarczająca dla zaspokojenia rynku wewnętrznego. Podwyższone stawki pozwolą na ograniczenie importu takich towarów żywnościowych i na konkurencję cenową" - cytuje Telegraf.by przedstawicieli resortu rolnictwa oraz białoruskiego koncernu Bełgospiszczeprom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj