Samochód zastępczy należy się każdemu poszkodowanemu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 grudnia 2009, 03:00
/ST
Każdy posiadacz rozbitego w wypadku samochodu powinien mieć prawo do auta zastępczego w całym okresie naprawy na koszt towarzystwa, które wystawiło polisę OC sprawcy szkody – uznał nadzór.

Komisja Nadzoru Finansowego rozesłała do towarzystw sprzedających ubezpieczenia OC komunikacyjnego rekomendację, według jakich zasad powinny pokrywać koszty wynajmu samochodu zastępczego. Zgodnie z nią towarzystwa powinny uznawać prawa do wynajmu wszystkich posiadaczy aut rozbitych w wypadku, również osób prywatnych, które mają prawo naprawiać szkody z OC sprawcy.

>>> Polecamy najważniejsze informacje z rynku ubezpieczeniowego

Auto nie musi zarabiać

Do tej pory problemów z pokryciem kosztów wynajmu nie mieli tylko przedsiębiorcy, którzy samochodu używali do pracy i ponosili po jego rozbiciu wymierne straty. Klienci indywidualni musieli wykazywać, że brak auta istotnie komplikuje im życie, a korzystanie z komunikacji publicznej jest zbyt dotkliwe. Nadzór, wspierając się orzeczeniami sądów, uznał, że takie roszczenie wiąże się z samym faktem korzystania z rzeczy i nie musi być związane ze szkodą w postaci utraty dochodów.

>>> Czytaj także: Za polisy OC drożej zapłacą piraci drogowi

Nadzór określił, że towarzystwo powinno pokrywać koszty wynajmu od dnia szkody do czasu odebrania naprawionego samochodu z warsztatu. Dotąd nie było to regułą, bo część towarzystw płaciła tylko za tzw. technologiczny okres naprawy. Nie uwzględniano np. początkowego okresu, kiedy samochód stał w oczekiwaniu na oględziny rzeczoznawcy czy na dostawę części.

Nowy pojazd lub wypłata

Jeśli samochód nie nadaje się do naprawy, klient może wynajmować auto na koszt ubezpieczyciela do czasu zakupu nowego, nie dłużej niż do czasu wypłaty odszkodowania. Nadzór uznał też, że szukając oferty wynajmu, klient nie ma obowiązku szukać najtańszej na rynku oferty. Nie oznacza to jednak, że możemy korzystać z najdroższego operatora w regionie. KNF zastrzegła, że klient nie może się przyczyniać do generowania nadmiernych kosztów i celowo wybierać oferty rażąco odbiegające od cen występujących na rynku, jeśli miałby choć szczątkową informację o ich wysokości.

Bez zmian pozostaje zasada, że wynajmowany pojazd nie może być wyższej klasy niż rozbity. Towarzystwo nie pokrywa też kosztów, które klient i tak by ponosił, np. za parking czy paliwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj