Klucz do naprawy polskiej piłki ma biznes. Tylko sponsorzy mogą wywrzeć
odpowiedni wpływ na PZPN i doprowadzić do niezbędnych zmian – mówiła w
czasie obrad piłkarskiego okrągłego stołu szefowa sejmowej komisji
sportu Elżbieta Jakubiak.
To zdanie dobrze ujmuje sens sobotniej imprezy. Słuchając przedstawicieli firm łożących na futbol, można było zwątpić, że wiedzą, co czynią. Żadnej z nich piłka nie przyniosła oczekiwanych korzyści promocyjnych czy finansowych. Wręcz odwrotnie, właściciele klubów ligowych czy sponsorzy reprezentacji jednoznacznie tracą: na amatorszczyźnie lub skorumpowaniu zawodników, chamstwie kiboli, nietykalności działaczy. Biznes ma prawo żądać od państwa, by zapewniło mu ochronę i egzekwowało przepisy, które dziś są tylko na papierze.
>>> Cały komentarz znajdziesz na www.dziennik.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: finanse
Zobacz
|
